utworzone przez Bartosz Kempa | lut 18, 2020 | Biura podróży, Podpowiadamy
Planowanie wakacji, urlopów i wyjazdów może być równie przyjemne, jak szykowanie się do podróży i ostatecznie sam wypoczynek. Ale zdarza się też tak, że plany biorą w łeb, że trzeba je odwoływać lub modyfikować. A w najgorszym razie, że musimy z nich zrezygnować. Nie z naszej winy, ale z powodu choroby, wypadku, czy innych niespodziewanych okoliczności. Ale czasem z rozsądku, który nakazuje zrezygnować z wycieczki, by chronić to, co mamy najcenniejsze. Zdrowie i życie.
Dlatego dziś o scenariuszach dotyczących odstąpienia od umowy z biurem podróży. A w bonusie, autentyczne historie klientów, którzy postanowili zrezygnować z wyjazdu.
Kto i kiedy ma prawo do odstąpienia od umowy z biurem podróży?
Prawo do odstąpienia od umowy z biurem podróży mamy z a w s z e .
Z tym, że jeśli dzieje się to z przyczyn leżących w y ł ą c z n i e po naszej stronie, musimy się liczyć z tym, że rezygnując w wycieczki będziemy obciążeni karą umowną.
[Podpowiadamy:] W takim wypadku nikt nie powinien wymagać od nas, że będziemy to uzasadniać. Uzasadnienie potrzebne jest jednak w innym przypadku, czyli wtedy, kiedy będziemy mówić o chęci b e z k o s z t o w e g o odstąpienia od umowy z biurem podróży. Ale o tym za chwilę.
W momencie, w którym zastanawiamy się jak zrezygnować z wyjazdu i odstąpić od umowy z biurem podróży, sprawdźmy w OWU, jakie są warunki takiego odstąpienia. Możemy mieć bowiem do czynienia z dwoma modelami umów, w zależności od tego, które biuro podróży i jak to zapisało.
- Pierwszy model to taki, w którym umowa będzie wskazywała konkretne (zryczałtowane) opłaty za odstąpienie, uzależnione od tego, jak długo przed rozpoczęciem imprezy turystycznej złożyliśmy oświadczenie o odstąpieniu. Z reguły, im bliżej do wylotu, tym te koszty będą wyższe, z uwagi na mniejsze możliwości alternatywnego wykorzystania tej wycieczki przez touroperatora.
- Drugi popularny model jest taki, że umowa nie wskazuje konkretnej kwoty, czy procentu ceny wycieczki. Tu wysokość opłaty ma odpowiadać cenie imprezy pomniejszonej o (ewentualnie) zaoszczędzone koszty lub wpływy z tytułu alternatywnego wykorzystania danych usług turystycznych.
Czytaj też: Umowa z biurem podróży – jak ją (z)rozumieć.
[Podpowiadamy:] W tym drugim przypadku w ustawie o usługach turystycznych mamy wprost zapisaną możliwość ż ą d a n i a od touroperatora uzasadnienia wysokości opłat za odstąpienie. Czyli konkretnych informacji o tym, co składa się na ostateczną cenę i dlaczego w takiej, a nie innej wysokości.
Epidemie, terroryści i siły żywiołów – kiedy mamy prawo do zwrotu kosztów
Inną możliwością odstąpienia od umowy z touroperatorem jest powołanie się na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności, pozostające poza kontrolą biura podróży, których skutków nie można było uniknąć, nawet w przypadku podjęcie wszelkich rozsądnych działań.
Czytaj też: Koronawirus – jak zrezygnować z egzotycznej wycieczki do Azji?
I w tym przypadku chęć odstąpienia p o w i n n i ś m y uzasadnić, powołując się (krótko) na konkretną okoliczność (jak np. ataki terrorystyczne na Bliskim Wschodzie, wybuch epidemii koronawirusa w Chinach i Południowo-Wschodniej Azji czy trzęsienia ziemi na greckich wyspach).
My rekomendujemy, żeby w uzasadnieniu zawrzeć podstawę prawną takiego odstąpienia ( art. 47 ust. 4 ustawy). Przypomnijmy jego treść:
„Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie”.
Dlaczego? Bo mamy tym samym sygnalizujemy touroperatorowi, że:
- chcemy odstąpić bezkosztowo;
- powołujemy się na konkretną sytuację zagrażającą naszemu zdrowiu, bezpieczeństwu lub życiu;
- biuro podróży ma obowiązek zwrotu 100 proc. ceny naszej wycieczki w określonym terminie, czyli 14 dni od odstąpienia od umowy.
I tyle w kwestiach prawnych dotyczących odstąpienia od opłaconej umowy z touroperatorem.
Czytaj też: Jak zrezygnować z wycieczki do Iranu?
Druga sprawa to życie, które zwyczajnie trudno jest zaplanować i potem punkt po punkcie realizować.
Kup wycieczkę w opcji First Minute
Bo może być (dużo) taniej, a oferta nie będzie (aż tak) przebrana. Bo będziesz miał do wyboru atrakcyjne destynacje i kameralne hotele. I to wszystko prawda. Do czasu.
Bo dzisiaj jesteśmy w środku zimowych ferii i jednocześnie w szczycie sezonu wyjazdów egzotycznych, które planujemy zazwyczaj ze sporym wyprzedzeniem. I zgłaszają się do na klienci, którzy z tych, czy innych względów chcą lub muszą odstąpić od umowy.
Można więc założyć, że cyklicznie, sezonowo sytuacja związana z tym, że część podróżnych rezygnuje z opłaconych wakacji nie jest niczym wyjątkowym.
Bo kupujemy swoje wczasy z dużym wyprzedzeniem, a na chwilę przed planowanym wyjazdem zdarza się coś nieprzewidywanego. Choroba, brak urlopu czy inne mogą wpłynąć na to, że będziemy musieli odstąpić od umowy. Ze względu na okoliczności, które leżą po naszej stronie. Wtedy rezygnacja wiąże się zapłatą kary umownej.
Ale mamy też okoliczności nadzwyczajne, które sezonowe zdecydowanie nie są. Takie, jak np. te, które obserwujemy od stycznia 2020 r. czyli:
- wzmożone zagrożenie terrorystyczne na Bliskim Wschodzie (patrz zestrzelenie samolotu pasażerskiego w stolicy Iranu, Teheranie),
- czy sytuację związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.
Wzrasta więc zainteresowanie możliwością odstąpienia od umowy, właśnie z powołaniem na opcję b e z k o s z t o w ą , czyli art. 47 ust. 4. I wydaje się, że w tak skrajnych sytuacjach, jak zagrożenia życia i zdrowia i ludzka obawa o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich nie ma dyskusji. Że powinniśmy mieć prawo do rezygnacji i zwrotu kosztów. Tak mówi teoria. Praktyka, jak zwykle, pokazuje, że jest różnie.
Czytaj też: Wakacje na Sri Lance? Dziękuję, nie… I co dalej?
Jak bezkosztowo zrezygnować z wycieczki i nie dać się nabić w butelkę (przez biuro podróży lub agenta)
Oba omawiane poniżej przypadki dotyczą klientów, którzy w obawie o własne bezpieczeństwo, postanowili odstąpić od umowy z biurem podróży i domagać się zwrotu kosztów powołując się na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności (art. 47 ust. 4). I zachowaniem się w tej sytuacji: biura podróży oraz agenta turystycznego – pośrednika sprzedaży.
P i e r w s z y przypadek związany jest z bezpośrednią korespondencją z biurem podróży Rainbow Tours, ale zwracamy uwagę, że podobne sytuacje mogą dotykać klientów innych touroperatorów.
D r u g i dotyczy klienta składającego oświadczenia poprzez agenta, u którego wcześniej kupił imprezę turystyczną (tutaj Wakacje.pl).
Warto w tym momencie przypomnieć, że korespondencja z agentem jest oparta o artykuł 51 ustawy, który mówi, że może klient składać wnioski i pisma związane z realizacją danej imprezy turystycznej do agenta, u którego kupił tę imprezę. I że złożenie określonych oświadczeń czy korespondencji u agenta uważa się za złożone z tą datą w biurze podróży.
Bezkosztowe odstąpienie od umowy w Rainbow Tours – na co uważać.
Klientka podjęła już decyzję, że nie poleci – bo się boi.
Chciała złożyć oświadczenie o bezkosztowej rezygnacji z egzotycznej wycieczki, zakupionej zanim zaczęły spływać informacje o koronawirusie (na podstawie art. 47 ust 4).
Takie oświadczenie złożyła w końcu na piśmie w konkretnej dacie, czyli na 4 dni przez rozpoczęciem imprezy turystycznej, bezpośrednio (co jest ważne) do biura podróży.
Dokument wskazywał konkretną podstawę prawną (art. 47 ust. 4 ustawy).
Biuro podróży, dając sobie prawo do innej interpretacji stanu faktycznego odpowiedziało klientce, że jego zdaniem nie ma przesłanek do tego, żeby odstąpić bezkosztowo (czego my, nie chcemy rozstrzygać, bo nie jest to na tym etapie istotne). I poinformowało, że nie ma możliwości zwrotu kosztów oraz, że zostanie ona obciążona karami zgodnie z umową.

Przypomnijmy, że umowa z Rainbow Tours wskazywała zryczałtowaną opłatę za odstąpienie od umowy zależną od tego, w jakim czasie przez rozpoczęciem doszło o odstąpienia.
W tej konkretnej sytuacji odstąpienie do 4 dnia przed wyjazdem oznaczało możliwość obciążenia przez biuro kosztami w wysokości 80 proc., kolejnego dnia kara wzrasta do 95 proc.
Do tego momentu można powiedzieć tak – oto spotykają się dwie interpretacje tego same stanu faktycznego, które w danej dacie są przecież dopuszczalne.
Jest różnica postrzegania. Klientka mówi „według mnie istnieje możliwość powołania się na art. 47 ust. 4 i bezkosztowe odstąpienie”, biuro podróży mówi „nie ma takiej możliwości, więc jeśli odstąpisz, to wchodzi tutaj zasada art. 47 ust. 3, czyli zostaniesz obciążona według zryczałtowanej opłaty wskazanej w umowie”. I do tej pory nie dzieje się tu nic nadzwyczajnego. Czas pokaże, kto miał rację, jeśli chodzi o przesłanki tej decyzji – przyjmując, że każda ze stron będzie uzasadniała swoje racje w przyszłości (może także przed sądem).
A jednak biuro najwyraźniej chce mieć ostatnie zdanie i kontrolować sytuację także w przyszłości – z korzyścią dla… siebie.
Rainbow Tours informuje bowiem klientkę nie tylko o tym, że nie widzi możliwości bezkosztowego odstąpienia od umowy. Informuje także, że zostanie ona obciążana karą w wysokości 80 proc. ceny imprezy oraz o jeszcze jednym „ale”…
No właśnie, Rainbow dodaje w mailu pewne „ale” i to „ale” rodzi wątpliwości, co do faktycznych intencji biura podróży. Bo od tego momentu praktyka Rainbow Tours przestaje nam się podobać.
Klientka bowiem czyta na końcu odpowiedzi biura na swojej oświadczenie (o odstąpieniu) następujący tekst:

Jednocześnie w innej wiadomości biuro sugeruje się, że jeżeli klientka nie zaakceptuje kosztów zostanie obciążano karą o 15 proc. wyższą, czyli kwotą 95 proc.

Mówiąc wprost – Rainbow Tours przyjmuje, że takie oświadczenie jak dotąd wciąż n i e zostało złożone i – jeżeli klientka nie potwierdzi akceptacji tych kosztów – „wejdzie” w widełki 95 proc. opłaty za odstąpienie.
Klientka odpowiada jednak: „niczego nie zaakceptuję, bo przypominam, że j u ż złożyłam oświadczenie o bezkosztowej rezygnacji.”
Na to biuro podróży (tym razem inna osoba) po raz kolejny pyta „czy ma dokonać anulacji rezerwacji, gdyż, w przypadku braku jasnej decyzji o anulacji w dniu jutrzejszym koszty te w z r o s n ą do poziomu 95 proc.”, wskazując na to, że Pani ma podjąć decyzję tu i teraz.

Zatem, biuro podróży zaczyna wywierać p r e s j ę – czasową, kosztową. Wiele osób w takiej sytuacji może zwątpić, pomyśleć – a może faktycznie nie mam racji – i powiedzieć „TAK, zgadzam się”.
Na szczęście klientka była bardzo świadoma i jeszcze raz podtrzymała swoje stanowisko.
Co więcej, musiała zrobić to nie tylko pisemnie, bo jednocześnie odebrała kilka telefonów z Rainbow, gdzie telefonicznie (a przypomnijmy, że rozmowy są nagrywane) próbowano skłonić ją do akceptacji kosztów w wysokości 80 proc. ceny. Czemu Pani przytomnie zaprzeczała, podtrzymując swoje złożone oświadczenie.
I co się okazało?
Że w dniu następnym (przy podtrzymaniu swojego stanowiska) i wskazaniu, że jej oświadczenie o odstąpieniu zostało złożone w biurze podróży z konkretną datą, czyli na 4 dni przed wyjazdem, w odpowiedzi otrzymała od przedstawicielki Rainbow maila o następującej treści:

Sprawa, jak się domyślacie, ma dalszy ciąg ale co tu się wydarzyło do tej pory? Zobaczcie sami.
[Podpowiadamy:] To, że strony mogą r ó ż n i ć się w interpretacji, czy faktycznie zachodzą czy nie przesłanki do bezkosztowego odstąpienia wydaje się być naturalne. Jednak, jeśli chcemy domagać się zwrotu 100 proc. zapłaconej ceny, p o w i n n i ś m y także:
poznać swoje ryzyko – czyli ustalić, jaka byłaby wysokość kary umownej, którą w sposób uzasadniony może potrącić nam biuro podróży. Tak na wypadek, gdyby nasza argumentacja bezkosztowego odstąpienia okazała się chybiona. To bardzo w a ż n e bo – jak pisaliśmy już wyżej – kara może być mniejsza lub większa. Może też być łatwym do odszukania w umowie ryczałtem lub nie. Zatem, idąc po więcej ograniczmy maksimum swojej odpowiedzialności;
zabezpieczyć swoje stanowisko – czyli odstąpienia od umowy w konkretnej dacie oraz charakteru (bezkosztowego) takiego odstąpienia. Zatem czym innym jest ustalenie, ile e w e n t u a l n i e biuro potrąci mi tytułem kary umownej jak nie obronimy swojego stanowiska w przyszłości a czym innym jest a k c e p t a c j a tych kosztów już na tym etapie – przed czym p r z e s t r z e g a m y ! To drugie m o ż e być – w zależności od treści oświadczenia – poczytane także jako zmiana naszego oświadczenia i rezygnacja z jego bezkosztowego charakteru!
A przypomnijmy – treść oświadczenia „podpowiada” nam samo biuro podróży:

Czytaj też: Reklamacja nieudanych wczasów do biura podróży Rainbow Tours.
Skoro poznaliście już ten mechanizm, zobaczcie jak próbował go realizować – tym razem – agent.
Wakacje.pl – co mówi agent turystyczny na bezkosztowe odstąpienie od umowy
Drugi przypadek dotyczy klienta portalu Wakacje.pl, którego biuro podróży n i e wskazało w umowie ryczałtu na odstąpienie, zostawiając tę kwestię otwartą. Na zasadzie „jeżeli odstępujesz od umowy w sytuacji innej niż nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności będziesz obciążany karą umowną, w wysokości kosztów, które my ponieśliśmy z tytułu anulowania twojej rezerwacji”.
I w tym wypadku klient, oceniając jako realne zagrożenie dla swojego zdrowia i życia, także odstąpił od umowy dotyczącej wycieczki objazdowej na Bliski Wschód powołując się na art. 47 ust. 4 ustawy.
I świadomy skutków, jakie chce osiągnąć, pisemne oświadczenie takiej treści skierował do agenta, czyli Wakacje.pl.
A przypomnijmy, że korespondencję kierowaną do agenta, za pośrednictwem którego wykupiliśmy imprezę turystyczną uważa się za złożoną w tym dniu w biurze podróży.
Na to agent (podkreślmy agent, a nie biuro podróży), realizując najprawdopodobniej swoją (czyli znów agenta, a nie biura podróży) politykę, poinformował mailowo klienta, że biuro podróży inaczej interpretuje ten stan faktyczny, jako nie pozwalający na bezkosztowe odstąpienie od umowy. Jednocześnie wskazał, że obciąży klienta kosztami w wysokości 95 proc. ceny jego rezerwacji.
Ale klient, podtrzymał swoje oświadczenie o bezkosztowym odstąpieniu od umowy.
Ponieważ potencjalna kara za odstąpienie wydała mu się bardzo wysoka, skorzystał jednocześnie z uprawnienia, które daje mu zdanie ostatnie art. 47 ust. 2 ustawy (na który też powoływał się agent).
Zgodnie z tym przepisem „na żądanie podróżnego organizator turystyki uzasadnia wysokość opłat za odstąpienie od umowy żądając takiego uzasadnienia”. I żądanie w tym przedmiocie skierował ponownie do Wakacje.pl
Wakacje.pl, nie tłumacząc, z czego wynika kwota 95 proc., po kilku dniach wysłało klientowi – na rzekomą jego prośbę – formularz rezygnacji wraz z wiadomością stanowiącą instruktaż:

Kolejną wiadomością zaproponowało obniżenie tej kary umownej, ale tylko przy założeniu, że klient w konkretnej dacie i do konkretnej godziny podpisze oświadczenie o odstąpieniu na przesłanym formularzu.
I teraz znowu. To, czy strony różnią się w interpretacji tego, czy zachodzą czy nie przesłanki do bezkosztowego odstąpienia wydaje się być naturalne. My tego nie rozstrzygamy.
Ale sytuacja, w której klient biura podróży działa pod p r e s j ą czasu i raptem agent mówi mu: „będziesz musiał zapłacić 95 proc. ceny”. A na pytanie dlaczego, agent odsyła „ekstra” propozycję i mówi „ok, jeśli to zrobisz tu i teraz, na naszym formularzu, ta kara będzie mniejsza” (ale wciąż będzie). Tyle, że treścią tego formularza jest także – a może p r z e d e w s z y s t k i m zdanie następujące:
„Zostałem poinformowany o kosztach anulacji wynikających z ogólnych warunków uczestnictwa, które wyniosą… – i tutaj wskazywana jest konkretna i wciąż b a r d z o wysoka kwota – na dzień podpisania tego oświadczenia”.
I znowu, to samo. Tym razem to agent próbuje „złapać” klienta na oświadczeniu, że ten akceptuje wysokość kosztów, co jednocześnie jest wbrew temu, o co wnosi klient (bo przecież chodziło o odstąpienie bezkosztowe). I tym sposobem może z n i w e c z y ć skutek tego oświadczenia.
Bo otwiera touroperatorowi drogę do argumentacji, że biuro i klient w ł a ś n i e porozumieli się co do warunków odstąpienia, a klient zaakceptował obciążenie karą umowną.
To irytuje Klienta, który odpisuje do Wakacje.pl:

Puenta
Przypominamy, że na wypadek różnych nieprzewidzianych okoliczności jak np. choroba możesz wykupić odpowiednie, ale dodatkowe ubezpieczenie od kosztów rezygnacji. Warto w coś takiego zainwestować, szczególnie przy dużych kwotach wycieczek egzotycznych.
Po drugie, mamy tutaj do czynienia z co najmniej z nieelegancką praktyką zarówno biura podróży (pytanie, czy dotyczy to tylko Rainbow Tours), jak i agenta. Ich działania mogą być jak widać ukierunkowane na to, żeby pozbawić klientów możliwości dalszego procedowania ich odstąpienia pozwalającego na bezkosztowe odstąpienie od umowy.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | lut 14, 2020 | Biura podróży
Wiele emocji wzbudza sprawa klientów biura podróży Exim Tours, którzy we wrześniu ubiegłego roku wybrali się na wakacje do hotelu Acapulco Resort na Cyprze Północnym i mieli nieszczęście być świadkami (i w gruncie rzeczy uczestnikami) pożaru w składzie broni znajdującym się w bliskim sąsiedztwie obiektu. I, jak czytamy pod materiałem przygotowanym przez redakcję programu Interwencja w TV Polsat, zbiera też całkiem skrajne opinie internautów.
A ponieważ o komentarz do tego materiału został poproszony Bartosz Kempa, radca prawny z naszego serwisu, poniżej kilka słów dodatkowego wyjaśnienia. Dla tych, którzy być może szukają bardziej konkretnych (p)odpowiedzi, o tym jakie mają prawa w takich i podobnych sytuacjach.
Pożar i eksplozja w składzie broni, a arsenał tuż za płotem
Przypomnijmy. Zgodnie z informacjami dostępnymi w mediach podróżni wykupili wycieczki w biurze Exim Tours wybierając hotel Acapulco Resort na Cyprze, polecany także dla rodzin z dziećmi.
A właściwie w Tureckiej Republice Północnego Cypru, czyli w państwie nieuznawanym przez międzynarodową wspólnotę krajów, z którym Polska nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych. Co może, ale nie musi mieć znaczenia. Jednak warto wiedzieć, że nie ma tam polskiej placówki dyplomatycznej, a lotniska nie spełniają europejskich norm bezpieczeństwa…
W nocy z 11 na 12 września 2019 r. turystów obudziły intensywne wystrzały. Początkowo sądzili, że są to fajerwerki, dopiero po chwili zorientowali się, że mają do czynienia z prawdziwym niebezpieczeństwem. W pobliżu hotelu znajduje się skład amunicji, w którym wybuchł pożar.
Eksplozje ładunków tłukły szyby w oknach i wyrywały drzwi. Przerażeni turyści ewakuowali się w wielkim pośpiechu. Najpierw do pokojów, które znajdowały się po drugiej stronie budynku, potem na plażę, gdzie finalnie spędzili noc. Z małymi, przerażonymi dziećmi.
Następnego dnia przedstawiciel touroperatora zaproponował zmianę hotelu. I zapowiedział, że za powrót do kraju będą musieli zapłacić z własnej kieszeni. Tyle z relacji dostępnych w mediach.
Redakcja programu Interwencja w TV Polsat przygotowywała materiał na ten temat, a o wypowiedź poprosiła Bartosza Kempę, naszego radcę prawnego i założyciela serwisu Zmarnowanyurlop.pl.
A ponieważ siłą rzeczy w materiale zabrakło miejsca i czasu na wątki, które mogą mieć znaczenie dla podróżnych w przyszłości, postanowiliśmy nieco rozszerzyć jego komentarz.
Dlatego zestawiliśmy i omówiliśmy okoliczności, które mogłyby mieć znaczenie dla klientów biura podróży oraz wpłynąć na poprawę realizacji ich uprawnień – z historią Exim Tours w tle.
Uprawnienia podróżnych w przypadku wystąpienia niezgodności
Generalnie w takich sprawach zawsze decydować będą szczegóły.
Przede wszystkim jednak podróżni mają prawo do niezakłóconego i beztroskiego wypoczynku.
Dlatego też jeżeli którakolwiek z usług nie jest wykonywana zgodnie z umową, podróżni p o w i n n i :
- w miarę możliwości (aczkolwiek wiele zależy tu od okoliczności danej sprawy) n i e z w ł o c z n i e zawiadomić biuro podróży o stwierdzeniu niezgodności (np. rezydentowi sms-em);
- wyznaczyć touroperatorowi termin na usunięcie niezgodności (np. poprzez e-mail lub sms).
Ale podróżni n i e muszą wyznaczać terminu, jeżeli biuro podróży odmówi usunięcia niezgodności lub z okoliczności wynika, że niezgodność powinna być usunięta niezwłocznie.
Przedstawione w materiale dramatyczne okoliczności dotyczyły z a k w a t e r o w a n i a .
[Podpowiedź:] Zakwaterowanie w określonym obiekcie należy do g ł ó w n y c h właściwości usług turystycznych. To ważne, gdyż o wiele łatwiej jest wykazać, że niezgodność dotycząca takich (głównych) właściwości, i s t o t n i e wpływa na realizację imprezy turystycznej (o czym szczerzej poniżej).
Poza tym warto zwrócić uwagę na inne okoliczności. Na skutek wybuchów podróżni stracili dach nad głową i w nocy wraz z dziećmi musieli ewakuować się z hotelu na plażę, gdzie w zaimprowizowanych na szybko warunkach czekali do rana.
Zatem, taka niezgodność powinna być przez biuro podróży usunięta n i e z w ł o c z n i e .
Czyli można przyjąć, że nie jest konieczne wyznaczanie touroperatorowi dodatkowych terminów przez podróżnych.
Ponadto, zgodnie z ustawą turystyczną, gdy niezgodność i s t o t n i e wpływa na realizację imprezy turystycznej, a biuro podróży n i e usunie tej niezgodności w rozsądnym terminie wyznaczonym przez podróżnych, przysługują im k o l e j n e (2) uprawnienia:
- podróżni mogą bezkosztowo r o z w i ą z a ć umowę z biurem podróży;
- jeżeli dana impreza turystyczna obejmuje transport samolotem, mogą się d o m a g a ć od touroperatora zapewnienia im bezkosztowo powrotu do kraju równoważnym środkiem transportu (art. 48 ust. 9 ustawy).
Przy czym tu ponownie, biuro podróży ma obowiązek także zapewnić taki transport n i e z w ł o c z n i e .
[Podpowiedź:] Zatem, jeżeli w danej sprawie weźmiemy pod uwagę dodatkowe okoliczności, jakimi są: przyczyna niezgodności z umową (tj. wybuchy pocisków z bazy wojskowej, położonej w pobliżu hotelu), brak informacji, czy jest to jedyna baza wojskowa w okolicy, przerażenie dzieci i dorosłych podróżnych, którzy nie chcą dłużej zostać na Cyprze, bo w ich odczuciu biuro nie zapewnia im bezpieczeństwa – mogą one dodatkowo d e f i n i o w a ć ustawowo niedookreślone ww. pojęcia, tj.: „niezgodności, która i s t o t n i e wpływa na realizację imprezy turystycznej” oraz „niezwłocznie” (tak w kontekście czasu na usunięcie przez biuro podróży niezgodności jak i zapewnienie transportu powrotnego).
Z informacji wskazywanych w materiale może wynikać, że pierwotnie wskazywany przez biuro podróży lot powrotny (i osiągalny dla rodziny podróżnych), został bez uzasadnienia przesunięty na znacznie późniejszy. Zatem klienci biura podróży byli zwodzeni co do możliwości i terminu lotu powrotnego.
Dodatkowo, zostali oni poinformowani przez rezydenta o tym, że: „w obecnej sytuacji zmianę lotu powrotnego musicie Państwo organizować samemu i na własny koszt”.
A przypominamy, że była to para z dziećmi, o których życie i zdrowie mieli prawo się obawiać.
Dlatego warto jest wspomnieć o j e s z c z e j e d n y m uprawnieniu podróżnych – jeżeli organizator nie usunie niezgodności w wyznaczonym terminie (lub n i e z w ł o c z n i e , co może wynikać z okoliczności konkretnej sprawy), podróżni mogą dokonać tego sami i wystąpić o z w r o t poniesionych wydatków (czyli, np. kupić bilety lotnicze na własną rękę).
Obowiązki biura podróży – zapewnienie bezpieczeństwa i udzielenie pomocy
Co więcej, biuro podróży ma zawsze obowiązek udzielenia pomocy swoim klientom. I to niezależnie, czy ponosi odpowiedzialność za dane okoliczności, czy też nie.
Czytaj też: Czy klienci mają szanse na rekompensaty od biur podróży, które nie udzieliły im pomocy w czasie trzęsienia ziemi na Kos i w Bodrum?
Prawa klientów biur podróży do rekompensaty – czego można domagać się w takiej sytuacji?
Przede wszystkim klienci biura podróży mają prawo domagać się od touroperatora zwrotu części ceny z tytułu świadczeń, z których nie skorzystali.
W tej sprawie Exim Tours próbuje powoływać się na (rzekome) nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności.

N i e c h c e m y tu jednoznacznie rozstrzygać, czy w danych okolicznościach sprawy, faktycznie nie można było uniknąć skutków tej sytuacji, nawet gdyby biuro podróży podjęło wszelkie rozsądne działania (zob. definicję „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności” w art. 4 pkt 15 ustawy).
Jednak dla klientów biur podróży ważna jest informacja, że:
- biuro podróży musi u d o w o d n i ć (a nie tylko twierdzić), że niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami;
- jeżeli biuro podróży udowodni ww., to podróżnemu n i e przysługuje w y ł ą c z n i e odszkodowanie lub zadośćuczynienie;
- zgodnie z powyższym, podróżny w c i ą ż może się domagać o b n i ż k i c e n y za każdy okres, w trakcie którego stwierdzono niezgodność.
Powyższe oznacza też, że jeżeli biuro podróży n i e udowodni nadzwyczajności tych okoliczności w rozumieniu ustawy, to podróżnym wciąż przysługuje także prawo domagania się odszkodowania czy zadośćuczynienia z tytułu zmarnowanego urlopu.
W reportażu mowa jest o tym, że biuro podróży zaproponowało rodzinie podróżnych bon z tytułu rekompensaty (tylko) za 1 noc spędzoną na plaży(!), oddalając dalsze roszczenia.
Tymczasem, na co zwracaliśmy już uwagę wyżej, j e ż e l i niezgodność i s t o t n i e wpływa na realizację imprezy turystycznej a biuro podróży n i e zdoła usunąć tej niezgodności w terminie wyznaczonym przez podróżnego (lub niezwłocznie, o ile wynika to z okoliczności sprawy), to podróżni mogli o d s t ą p i ć od umowy z biurem podróży.
[Podpowiedź:] Podróżnym, którzy w takich okolicznościach skutecznie (i bezkosztowo) odstąpili od umowy, przysługuje r o s z c z e n i e o zwrot części ceny za niewykorzystane świadczenia (te, z których nie skorzystali, bo wcześniej wrócili do domu).
Mówiliśmy już także, że to biuro podróży ma obowiązek n i e z w ł o c z n i e zapewnić podróżnym powrót do kraju i to n i e obciążając ich dodatkowymi kosztami.
Wskazywaliśmy, że jeżeli biuro podróży nie usunie niezgodności w terminie wyznaczonym przez podróżnego (lub niezwłocznie, o ile wynika to z okoliczności sprawy), to podróżni mogą dokonać tego s a m i i wystąpić o zwrot poniesionych wydatków.
[Podpowiedź:] W takich okolicznościach podróżnym przysługuje k o l e j n e roszczenie do biura podróży, tj. o zwrot ceny za lot powrotny.
Obowiązki biura podróży – obowiązek rzetelnego informowania
Pomimo obowiązku zapewnienia przez biuro podróży bezpieczeństwa i opieki swoim klientom, touroperator ma jeszcze jedno ważne zobowiązanie.
Jest to konieczność rzetelnego informowania klientów, jakiego ci mogą oczekiwać od profesjonalisty.
I w tym wypadku, w naszej ocenie dotyczy to zarówno kwestii położenia hotelu w sąsiedztwie arsenału z bronią i jego wpływu na bezpieczeństwo podróżnych, ale też dokładnego wyjaśnienia przysługujących im praw oraz sposobu ich realizacji, co może wpływać na ich ostateczne wybory (np. o możliwości odstąpienia od umowy i zwrocie części ceny czy tez decyzji o pozostaniu w hotelu zastępczym).
Na podstawie informacji pochodzących z mediów możemy zastanawiać się bowiem, czy w tak skrajnie niebezpiecznej sytuacji (wyjątkowej i rzekomo zaskakującej także dla biura podróży), kiedy zagrożone było bezpośrednio życie i zdrowie uczestników, touroperator nie powinien szczerzej informować klientów o ich uprawnieniach, które przecież nie są jasne.
Szczególnie osobom poddanym tak dużemu stresowi.
Jednakże mając na uwadze treść odpowiedzi na reklamację, udzielonej klientom przez konkretnego touroperatora, można powiedzieć, że może po co – przecież dzięki temu, dla zamknięcia sprawy mógł wystarczyć bon na 500 zł.
W takim wypadku nieprofesjonalne działanie tego biura podróży zasługiwałoby na szczególną uwagę.
Hotel Acapulco Resort wciąż dostępny dla rodzin z dziećmi
Nasze pytanie z tego reportażu jest w zasadzie proste. Czy Exim Tours powinien informować swoich klientów zainteresowanych wypoczynkiem w hotelu Acapulco Resort na Cyprze Północnym, że w bliskim sąsiedztwie tego obiektu znajduje się skład amunicji, w którym niedalekiej przeszłości zdarzyła się poważna eksplozja?
Przypomnijmy, że hotel ten jest wciąż dostępny dla klientów w tym dla rodzin z dziećmi (poniżej aktualny print screen ze strony biura podróży):

Powstają zatem kolejne pytania:
- Czy jako klienci biura podróży planujący wakacje nie wolelibyście otrzymać tego rodzaju informacji przed podjęciem decyzji?
- Czy, w przypadku kolejnej eksplozji (która przecież może mieć miejsce) Exim Tours mógłby w dalszym ciągu powoływać się na „sytuację pozostającej poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków n i e m o ż n a było uniknąć, nawet gdyby podjęto w s z e l k i e r o z s ą d n e działania”?
- Czy nie prościej, bezpieczniej dla biura podróży a przede wszystkim jego klientów, byłoby usunąć taki obiekt z oferty?
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | lut 6, 2020 | Biura podróży
W ostatnim czasie komentowaliśmy sytuację dotyczącą Południowo-Wschodniej Azji i rosnącej liczby klientów biur podróży chcących zrezygnować z opłaconych już egzotycznych wakacji w tym rejonie. Dzisiaj wiemy, że informacje, jakie napływają już nie tylko z Chin, ale i Tajlandii, Malezji, Sri Lanki czy Singapuru powodują zaniepokojenie zarówno klientów, jak i samych biur podróży. Sprawdzamy więc, jakie są możliwości, że to touroperator odwoła nasze wakacje. A jeśli, to na jakich zasadach? I czy w związku z tym można mówić o scenariuszach bardziej lub mniej korzystnych dla podróżnych?
Kiedy biuro podróży odwołuje naszą wycieczkę
Do tej pory komentowaliśmy taką sytuację, w której to podróżni w trosce o wartości dla siebie najważniejsze, tj. zdrowie czy życie chcieli odstąpić od umowy z biurem podróży jeszcze przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.
Zobacz komunikat GIS: Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin i krajów Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Chin, do odwołania.
W takim wypadku powoływali się „na nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności występujące w miejscu docelowym lub w jego najbliższym sąsiedztwie, mające znaczący wpływ na realizację wykupionej wycieczki lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego.”
Taki krok wydawał się rozsądny z dwóch powodów. Poza wymiernymi korzyściami związanymi z bezpieczeństwem, uzyskiwali prawo do domagania się zwrotu wszystkich wniesionych wpłat, a biuro podróży nie mogło obciążyć ich opłatą (karą) za odstąpienie (art. 47 ust. 4 ustawy o turystyce).
Jednak z rynku dowiadujemy się, że coraz więcej biur podróży analizując sytuację i powołując się te same nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności próbuje rozwiązać umowy z turystami. Dlatego, w naszej ocenie, warto jest wyjaśnić, na co w takiej sytuacji mogą liczyć klienci i jakie przepisy oraz scenariusze wchodzą tu w grę.
Czytaj też: Koronawirus – jak bezkosztowo zrezygnować z wycieczki do Azji?
Biuro podróży może odwołać nasze egzotyczne wakacje do Azji
Okazuje się, że touroperator ma co najmniej trzy możliwości, by odwołać nasz planowany wyjazd.
Po pierwsze art. 47 ust. 5 pkt 2 ustawy o turystyce daje touroperatorowi (1) możliwość rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej w momencie, w którym biuro podróży nie może zrealizować tej umowy właśnie z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności.
[Przypominamy:] W tym kontekście „nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności”, to taka sytuacja, która pozostaje poza kontrolą biura podróży. Oznacza to, że jej skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania.
Co to są nadzwyczajne i nieuniknione pisaliśmy m. in. w artykule: Jak zrezygnować z wycieczki do Iranu?
Żeby więc skutecznie rozwiązać taką umowę touroperator musi powiadomić o tym podróżnego
n i e z w ł o c z n i e, jeszcze przed rozpoczęciem imprezy turystycznej.
W takim wypadku biuro podróży ma obowiązek zwrotu poniesionych wpłat i opłat (w tym ceny, zaliczek) w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy.
Dodatkowo, jeśli touroperator powoła się na nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności, nie będziemy mogli domagać się odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu tzw. zmarnowanego urlopu.
Naszym zdaniem, jeżeli biuro podróży szczegółowo uzasadni taką decyzję, to jego postawę należy oceniać pozytywnie, jako wyraz dbałości o bezpieczeństwo klientów oraz swoich pracowników. Dlatego apelujemy, by do takich decyzji touroperatorów podchodzić z odpowiednim zrozumieniem.
Przypominamy bowiem, że wystąpienie nadzwyczajnych i nieuniknionych okoliczności może wyłączyć część naszych polis ubezpieczeniowych (zwłaszcza tych podstawowych). Dlatego, w trosce o swoje bezpieczeństwo, naprawdę lepiej nie jechać.
A co, jeśli okoliczności nie były nadzwyczajne i nieuniknione?
Jednak biura podróży mogą nie chcieć powoływać się na nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności, jako uzasadnienie rozwiązania umowy.
Dlaczego? Bo będą zwyczajnie obawiać się, że ich przyznanie do takiej oceny sytuacji uruchomi lawinę bezkosztowych odstąpień klientów (na zasadzie opisanej wyżej).
Dlatego biura podróży mogą powoływać się na inny (2) przypadek, który da im możliwość odwołania naszych wakacji. Gdy organizator nie zbierze wystarczającej liczby chętnych do udziału w imprezie turystycznej (art. 47 ust. 5 pkt 1.).
Jeśli liczba osób jest niższa niż minimalna (co powinno być określone w umowie, zazwyczaj w OWU) biuro podróży może odstąpić od organizacji imprezy.
Z drugiej strony, ilość chętnych może być mniejsza, właśnie dlatego, że część klientów wcześniej samodzielnie odstąpi od umowy (z powodu nadzwyczajnych i nieuniknionych okoliczności) – co łączy nam dwa opisane wyżej wątki.
W takim wypadku touroperator musi powiadomić podróżnego o rozwiązaniu umowy, jednak nie później niż:
– na 20 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej trwającej ponad 6 dni;
– lub na 7 dni przed rozpoczęciem imprezy turystycznej, która trwa od 2 do 6 dni;
– lub na 48 godzin przed rozpoczęciem imprezy turystycznej trwającej krócej niż 2 dni (co raczej w tej sytuacji i na tych kierunkach jest niemożliwe).
W takim przypadku, touroperator ma obowiązek zwrócić dokonane przez nas wpłaty w ciągu 14 dni od dnia rozwiązania umowy. I również nie będziemy mieć prawa do domagania się odszkodowania ani zadośćuczynienia z tytułu poczucia tzw. zmarnowanego urlopu.
Gdy biuro próbuje zmienić główne właściwości imprezy turystycznej
Ale możemy mieć jeszcze do czynienia jeszcze z innym (3) przypadkiem. To znaczy takim, w którym biuro podróży:
- nie powoła się ani na nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności,
- ani też na mniejszą niż określona w umowie liczbę osób, które zgłosiły się do udziału w imprezie turystycznej.
Zamiast tego touroperator będzie próbować powoływać się na art. 46 ust. 2 ustawy, który mówi:
„Organizator turystyki, który p r z e d rozpoczęciem imprezy turystycznej:
1) jest zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1, lub
2) nie może spełnić specjalnych wymagań [o których podróżny powiadomił biur podróży i na które strony umowy wyraziły zgodę – dopisek Zmarnowanyurlop.pl]
Co to znaczy „zmuszony zmienić główne właściwości”?
Że np. będzie chciał zmienić miejsce pobytu, trasę czy czas trwania imprezy lub zmienić (w tym pominąć) poszczególne atrakcje objęte programem zwiedzania, wycieczki czy inne usługi uwzględnione w cenie, co może mieć ogromne znaczenie np. przy wycieczkach objazdowych.
Jeśli będzie chciał zmienić poszczególne punkty planu, to powołując się na ten przepis może powiedzieć „jestem zmuszony zmienić główne właściwości usług turystycznych.” I nie zawsze będzie to wynikało z jego dobrych intencji, ale pewnej taktyki. Np. związanej z tym, żeby nie dać innym klientom potwierdzenia wprost, że faktycznie uważa, że na tym kierunku, że zaszły nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności.
W takim wypadku obowiązkiem biura podróży jest niezwłoczne powiadomienie o takich zmianach i to na trwałym nośniku. W zawiązku z tym obserwujmy nasze telefony (sms, wtedy kiedy podaliśmy nr telefonów do kontaktu) oraz skrzynki email (gdy podaliśmy adresy mailowe). Bo touroperator może nas zaskoczyć 😉
Co może zaproponować nam biuro podróży?
Realizując tę 3 możliwość, organizator może nam zaoferować imprezę zastępczą, w miarę możliwości o tej samej lub wyższej jakości.
I tu ogromne znaczenie mają dwa elementy. Po pierwsze słowo m o ż e a nie musi.
A po drugie, w m i a r ę m o ż l i w o ś c i . Czyli wcale nie musi tego robić.
I teraz ważne jest, aby w tym powiadomieniu (zgodnie z art. 46 ust. 3) touroperator w sposób jasny, zrozumiały i widoczny poinformował nas o:
(1) zmianach warunków umowy o udział w imprezie turystycznej oraz o ewentualnym wpływie tych zmian na cenę;
(2) o rozsądnym terminie, w którym podróżny poinformuje organizatora o swojej decyzji.
[Podpowiadamy:] Omawiany przepis nie określa tego , co oznaczać ma „rozsądny termin”. Naszą propozycją jest interpretowanie tego pojęcia w oparciu o przepis art. 43 ust. 2 ustawy. Tam przyjmuje się wprost, że przez zawiadomienie w „rozsądnym terminie” należy rozumieć zawiadomienie złożone nie później niż 7 dni przed rozpoczęciem imprezy.
(3) odstąpieniu od umowy za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie w przypadku braku odpowiedzi podróżnego w wyznaczonym terminie;
(4) zastępczej imprezie turystycznej oraz jej cenie, jeśli jest oferowana.
I wtedy my jako podróżni musimy w tym wyznaczonym terminie poinformować:
- czy przyjmujemy tę zmianę;
- czy o d s t ę p u j e m y od umowy za zwrotem wszystkich poniesionych wpłat, opłat, ale bez kary za odstąpienie (art. 46 ust. 4 pkt 2 ustawy);
- albo odstępujemy od umowy, ale przyjmujemy imprezę zastępczą (bo ona nam pasuje).
Jeżeli te zmiany umowy, albo impreza zastępcza (jeśli została zaoferowana) prowadzą do obniżenia jakości lub kosztów imprezy turystycznej jesteśmy uprawnieni do odpowiedniego o b n i ż e n i a c e n y.
Odstępując od umowy, mamy prawo domagać się zwrotu wszystkich dokonanych przez nas wpłat (jak w dwóch opisanych wyżej przypadkach) w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy.
Odszkodowanie i zadośćuczynienie za odwołanie wycieczki przez biuro podróży
Są jednak przypadki, w których tego typu sytuacja n i e pozbawi nas prawa do nie tylko obniżenia ceny, ale także odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Dlatego wszystkich tych, których sytuacja „wymyka się” z opisanych powyżej zapraszamy do indywidualnych konsultacji się z radcą prawnym.
Podobał Wam się nasz artykuł? Polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | sty 24, 2020 | Biura podróży
Chiny, w tym Pekin, Szanghaj oraz Hong Kong i Makau. Ale nie tylko. Singapur, Tajlandia, Korea Południowa, Tajwan, Wietnam i Japonia – w regionie całej Azji Południowo-Wschodniej odnotowuje się kolejne zakażenia koronawirusem. Poinformowano także o pierwszym przypadku zachorowania Amerykanina, który wrócił do USA z Chin. A ponieważ jesteśmy w szczycie wyjazdów egzotycznych Polaków oraz obchodów powitania Chińskiego Nowego Roku, sprawdzamy, czy klienci biur podróży mają szansę bezkosztowego odstąpienia od umowy z powodu wybuchu epidemii.
Rezygnacja z egzotycznej wycieczki z biurem podróży
W ostatnim czasie turyści zainteresowani egzotycznymi kierunkami swoich wakacji nie mają szczęścia. Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, skłoniła wielu do decyzji o przełożeniu zwiedzania takich krajów jak Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, czy nawet Izrael. Niewykluczone, że jakaś ich część z tym większą sympatią mogła spojrzeć w stronę Azji Południowo-Wschodniej. Mamy właśnie ferie i jednocześnie szczyt wyjazdów do Tajlandii i Wietnamu. Kilka tygodni temu biura podróży dość niejednoznacznie reagowały na obawy klientów dotyczące bezpieczeństwa w krajach bliskiego wschodu. Czy w tym przypadku będą bardziej skłonne do uznania obaw swoich klientów, jeśli ci zdecydują się odwołać swój wyjazd z powodu koronawirusa?
Czytaj też: Jak zrezygnować z wycieczki do Iranu.
Nadzwyczajne okoliczności, czyli kiedy klienci biura podróży mogą odstąpić od umowy
Obowiązująca od 1,5 roku ustawa o turystyce wprowadza pojęcie „nadzwyczajnych okoliczności” i wskazuje przepis (art. 47 ust. 4), na podstawie którego podróżni mogą odstąpić od umowy z touroperatorem bez ponoszenia opłaty.
„Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie”.
W uzasadnieniu do decyzji o odstąpieniu od umowy (bez ponoszenia kosztów), powinniśmy powołać się na sytuację w y j ą t k o w ą występującą w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, czyli taką, której nie mogliśmy przewidzieć, czy tym bardziej uniknąć i która pozostaje poza naszą kontrolą.
Pamiętajmy jednak, że wystąpienie takiej sytuacji jest warunkiem koniecznym, ale n i e jedynym aby skorzystać z tej możliwości. Niezbędnym (dodatkowym) warunkiem jest znaczący wpływ tych okoliczności, na które się powołujemy, na realizację naszej wycieczki. Ponieważ nie jest to wcale oczywiste, poniżej zamieścimy p r z y k ł a d .
I dopiero wtedy biuro podróży powinno zwrócić nam wpłacone pieniądze. Nie będziemy mieć natomiast możliwości dochodzenia rekompensat z tytułu odszkodowania czy zadośćuczynienia za tzw. zmarnowany urlop.
Czy koronawirus to nadzwyczajne okoliczności mające znaczący wpływ na realizację wycieczki?
Preambuła do unijnej dyrektywy regulującej kwestie związane z organizacją imprez turystycznych wprost wskazuje, że sytuacje, związane m.in. z znaczącym zagrożeniem zdrowia ludzkiego podróżnych dają im prawo do ubiegania się o możliwość bezkosztowego odstąpienia od umowy z touroperatorem.
„Podróżni (…) powinni także mieć prawo do rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej bez ponoszenia jakiejkolwiek opłaty za jej rozwiązanie, w przypadku gdy nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności miałyby w znaczącym zakresie wpłynąć na realizację imprezy turystycznej. Mogą one obejmować na przykład działania wojenne, inne poważne problemy związane z bezpieczeństwem, takie jak terroryzm, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży lub katastrofy naturalne, takie jak powodzie lub trzęsienia ziemi, lub warunki pogodowe uniemożliwiające bezpieczną podróż do miejsca docelowego uzgodnionego w umowie o udział w imprezie turystycznej.”
Wydaje się, że panujący w rejonie Azji Południowo-Wschodniej wirus, który w ciągu miesiąca doprowadził do śmierci co najmniej kilkudziesięciu osób, to wystarczający powód do podjęcia decyzji o rezygnacji z zaplanowanej i opłaconej już wycieczki. I to nawet wtedy, gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wydało jeszcze komunikatu odradzającego podróże do tej części świata.
Do tej pory (stan na 24 stycznia) wirusem 2019-nCoV zaraziło się ponad 900 osób. Stan blisko setki określany jest jako poważny. Liczba chorych wciąż rośnie.
Azja Wschodnia – MSZ zwraca uwagę
W zakładce „informacje dla podróżujących” Ministerstwo Spraw Zagranicznych umieściło ogólny komunikat zalecający śledzenie bieżących doniesień na temat wirusa. Taką informację znajdziemy zarówno pod hasłem Chiny, jak i Tajlandia, Japonia.

Warto jest jednak jeszcze raz podkreślić. Dla możliwości odstąpienia od umowy NIE jest konieczny 4, najwyższy stopień ostrzeżenia MSZ (odradzający wszelkie podróże).
Bezkosztowe odstąpienie od umowy – co na to biuro podróży
W teorii klienci biur podróży mają prawo do rezygnacji z imprezy turystycznej i zwrotu poniesionych kosztów (na podstawie art. 47 ust. 4 ustawy). Jednak biura podróży niechętnie im to prawo przyznają. Dlatego my, jako prawnicy i jednocześnie Ci, którzy na co dzień mają do czynienia z przedstawicielami touroperatorów, będziemy zawsze podkreślać, że każdy przypadek należy traktować i oceniać i n d y w i d u a l n i e.
Stąd podejmując decyzję o odstąpieniu od umowy warto zachować chłodną głowę i nie robić nic chaotycznie i w pośpiechu. By nie narazić się na nerwy i wysokie koszty takiej rezygnacji.
Przy braku dobrej woli biura podróży skutki naszego oświadczenia o odstąpieniu od umowy mogą być nieodwracalne (nie można go cofnąć). A brak spełnienia przesłanek pozwalających na bezkosztowe odstąpienie biuro może zakwalifikować jako przypadek rozwiązania umowy z przyczyn leżących po naszej stronie i obciążyć nas opłatą.
Dlatego tym, którzy znaleźli się dziś w takiej sytuacji i szukają wsparcia i pomocy, proponujemy konsultacje z radcą prawnym, który po pierwsze zapozna się z Waszą umową z biurem podróży i na jej podstawie zaproponuje Wam najbardziej optymalny wariant takiego kroku.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | sty 14, 2020 | Biura podróży
Iran to kraj, który od lat przyciąga żądnych przygód podróżników. I trudno się temu dziwić. Zwiedzanie starożytnej Persji z jej wspaniałymi zabytkami, poznawanie smaków i zapachów orientu to marzenie wielu z nas. Jednak po ostatnich, tragicznych wydarzeniach trudno dziwić się temu, że spora część turystów, która w najbliższym czasie planowała zwiedzać tę część Bliskiego Wschodu, w obawie o swoje bezpieczeństwo, chce zrezygnować z wykupionych tam wakacji. Sprawdzamy więc, czy i jakie są w tej chwili szanse rezygnacji w opłaconej wycieczki do Iranu.
Bogactwa szachów perskiego imperium
Zwiedzanie starożytnej Persji i Bliskiego Wschodu to marzenie niejednego turysty. Możliwe do zrealizowania m. in. z biurem podróży Itaka (wycieczka „Perskie imperium”), Rainbow (m. in. „Perski szach”, „Drogą królewską do świątyń ognia”), Logostour, czy EccoTravel.
Jednak z doniesień medialnych i od naszych klientów wiemy, że część turystów zwraca się już do swoich touroperatorów w sprawie r e z y g n a c j i z wykupionych i opłaconych już wycieczek. A ci zachowują się różnie.
Itaka (za Gazeta Wyborcza Trójmiasto, „Biuro podróży nie odwołuje wycieczek do Iranu. Sprzedaje je w ofercie last minute”, 9.01.2020)

Z kolei przedstawicielka Rainbow (w tym samym materiale) zapewnia, że:

Podkreślenia wymaga jednak fakt, że powyższy artykuł ukazał się w dniu katastrofy samolotu Boeing 737 nad Teheranem, kiedy jeszcze także rozpatrywano przyczyny inne niż z e s t r z e l e n i e .
Sytuacja w Iranie – MSZ nie zaleca wyjazdów turystycznych
Dziś (stan na 14 stycznia 2020 r.) na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych widnieje komunikat, w którym czytamy m. in. :

Czy i jakie mamy szanse na bezkosztową rezygnację z wykupionej już wycieczki do Iranu?
Mamy, i to właśnie teraz – w naszej ocenie – duże.
MSZ wyraźnie rekomenduje już u n i k a n i e wyjazdów turystycznych. Celem ataków mogą być przede wszystkim budynki rządowe, obiekty kultu religijnego oraz atrakcje turystyczne.
Tym komunikatem zmienił ubiegłotygodniowy, w którym zalecał jedynie zachowanie szczególnej ostrożności ze względu na potencjalne zagrożenie terrorystyczne.
W takiej sytuacji, klient chcący odstąpić od umowy z biurem podróży powinien powołać się na art. 47 ust. 4 ustawy o usługach turystycznych, który mówi, że:
„podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie”.
Prawo do b e z k o s z t o w e g o odstąpienia od umowy z biurem podróży przysługuje nam wtedy, gdy w uzasadnieniu naszej decyzji powołujemy się na sytuację w y j ą t k o w ą , pozostającą poza naszą kontrolą a jej skutków nie można było przewidzieć czy uniknąć. W takiej sytuacji biuro powinno zwrócić nam dokonane już wpłaty, jednak n i e m a m y możliwości domagania się odszkodowania czy zadośćuczynienia z tytułu poczucia zmarnowanego urlopu.
Ponieważ komentowany tu przepis jest wbrew pozorom dość skomplikowany, wskazać należy, że pojęcie „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności” wyjaśnia (a przynajmniej próbuje) polski ustawodawca w art. 4 pkt 16 ustawy.
[PORADA:] pojęcie „nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności” (podobnie jak i kilka innych ważnych) nie jest pojęciem dookreślonym w polskiej ustawie. Dlatego uważamy, że warto jest zajrzeć do treści dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2302. Z jednej strony to za jej sprawą konieczna była zmiany ustawy turystycznej na nową. Z drugiej – to właśnie ona wskazuje na motywy tych zmian, a tym samym p r z y k ł a d y pewnych zjawisk. Dlatego np. z motywu (nr 31) możemy dowiedzieć się, że „nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności” jakie miałyby w znaczącym zakresie wpłynąć na realizację imprezy turystycznej, mogą obejmować na przykład działania wojenne, inne poważne problemy związane z bezpieczeństwem, takie jak terroryzm, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, takie jak wybuch epidemii poważnej choroby w docelowym miejscu podróży lub katastrofy naturalne, takie jak powodzie lub trzęsienia ziemi, lub warunki pogodowe uniemożliwiające bezpieczną podróż do miejsca docelowego uzgodnionego w umowie.
Dlatego mając już tak szeroką wiedzę na temat podstawy prawnej, zarówno wzrost napięcia w Iranie, jak i informacje o z e s t r z e l e n i u (a nie awarii) samolotu pasażerskiego Boeing 737 ukraińskich linii lotniczych nad stolicą kraju, Teheranem, fakt zakupu wycieczki z dużym wyprzedzeniem (np. w połowie ubiegłego roku), dają przestraszonym (czy też rozważnym) klientom, silne a r g u m e n t y na uzasadnienie takiego żądania. Chyba nikt bowiem nie zaprzeczy, że ta część Bliskiego Wschodu jest dziś szczególnie wrażliwa.
Takiemu stanowisku będzie również sprzyjał wspomniany już komunikat MSZ.
Pamiętajmy, że dla możliwości odstąpienia od umowy n i e j e s t konieczny najwyższy, 4 poziom ostrzeżenia MSZ, w którym odradzane są wszelkie podróże. Choć dziś (stan na 14 stycznia 2020 r.) w przypadku Iranu objętych tym (4) stopniem ostrzeżenia jest już kilka części tego kraju!
Gdy biuro podróży odmawia nam prawa do beskosztowego odstąpienia od umowy
Chociaż teoretycznie wspomniany art. 47 ustawy przyznaje klientom biur podróży prawo do bezkosztowej rezygnacji z wycieczki, to w praktyce może to wyglądać zgoła odmiennie. O wszystkim będą decydować szczegóły danej sprawy, umowy danego klienta, np. rodzaj wycieczki (stacjonarna czy objazdowa) oraz zapisy OWU poszczególnych touroperatorów. Są to ważne detale, które mogą (ale nie muszą) stanowić pożywkę dla prawników biur podróży, przed którymi dział sprzedaży touroperatora stawiać może zadanie – „wszędzie gdzie można próbujmy nie zwracać pieniędzy”. Bo koszty dla touroperatorów zastosowania tego przepisu mogą być faktycznie spore…
Jednak my mówimy klientom – przepis w ustawie jest! Ale nad tym, czy akurat do zastosowania w Twojej sprawie – należy się zastanowić i rozważyć…
Czytaj też: OWU biura podróży Itaka to łamigłówka dla erudytów
Touroperator ma bowiem kilka możliwości. Może po prostu zgodzić się na odstąpienie od umowy i zwrócić nam koszty. Może zaproponować nam (za naszą zgodą) alternatywną wycieczkę, w cenie tej ale do innej destynacji. Jednak gdy kategorycznie odmówi zwrotu środków, wtedy pozostanie nam w zasadzie batalia sądowa.
Czytaj też: jak rozumieć umowy z biurami podróży?
Rezygnacja z wycieczki do Iranu – gdzie szukać pomocy?
Przede wszystkim potrzebne jest wewnętrzne przekonanie o tym, że postępujecie zgodnie z Waszą intuicją. Jeżeli bowiem boicie się o bezpieczeństwo swoje lub swoich bliskich – zrezygnujcie! A wtedy postarajcie się o to, aby wariant kosztowy tej decyzji był dla Was najbardziej optymalny.
Ze względu na to, że poszczególne umowy z biurami podróży bardzo różnie opisują prawa klientów i możliwości w zakresie odstąpienia od umowy, każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie. Jeśli chcecie zwiększyć swoje szanse na bezkosztową rezygnację z wyjazdu do Iranu oraz zwrot poniesionych nakładów polecamy nasze konsultacje z radcą prawnym.
Ten schemat (wykorzystanie art. 47 ust. 4 ustawy) może być rozważany także wobec i n n y c h niż Iran krajów (zwłaszcza dziś) na Bliskim Wschodzie. Lub w sytuacji, gdy mamy podejrzenie, że nasz t r a n s p o r t lotniczy będzie odbywał się nad terytorium takiego kraju.
Pamiętajmy także, że nie tylko my, ale też biuro podróży może odstąpić od umowy przed jej rozpoczęciem z powołaniem się na „nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności”. W takich okolicznościach także nie będziemy uprawnieni do odszkodowania czy zadośćuczynienia z tytułu poczucia zmarnowanego urlopu. Chociaż to właśnie my gotowi byliśmy polecieć, ale biuro powiedziało nie!
Jednak wydaje się, że odwołanie wycieczki będzie w takich okolicznościach zasadne. Bowiem priorytetem dla biura podróży m a b y ć przecież nasze bezpieczeństwo oraz (o czym starajmy się nie zapominać) bezpieczeństwo jego pracowników.
[PORADA:] Wszystkim podróżującym gotowym na takie ryzyko (urlopu w niebezpiecznym miejscu) chcemy przypomnieć, że tzw. a k t t e r r o r y z m u czy zamieszki z najwyższym prawdopodobieństwem wyłączą działanie ich polisy ubezpieczeniowej (a przynajmniej tej podstawowej). Może wiązać się to z utratą możliwości zwrotu kosztów związanych z np. hospitalizacją, transportem, etc.
Jak samodzielnie odstąpić od umowy z biurem podróży – najczęściej zadawane pytania
1. Czy biuro podróży może powołać się na nadzwyczajne okoliczności?
Może. I w ten sposób może jednostronnie odwołać naszą wycieczkę. Jeśli zawiadomi nas o tym jeszcze przed rozpoczęciem imprezy turystycznej, to w takim wypadku nie będzie przysługiwało nam prawo do ubiegania się ani o odszkodowanie ani o zadośćuczynienie za zmarnowany urlop. W takim wypadku czeka nas zwrot już dokonanych opłat.
2. Co oznacza bezkosztowe odstąpienie od umowy z biurem podróży?
W takiej sytuacji możesz zażądać zwrotu wszystkich dokonanych wpłat za swoją wycieczkę, a biuro nie może naliczyć żadnej kary.
3. Czy mogę odstąpić od umowy i domagać się odszkodowania lub zadośćuczynienia za zepsute wakacje?
Nie. W takiej sytuacji nie przysługuje prawo do rekompensaty za poczucie zmarnowanego urlopu.
4. Jakie obowiązują mnie terminy?
W sytuacji nadzwyczajnych okoliczności możesz odstąpić od umowy aż do momentu rozpoczęcia imprezy turystycznej. Aczkolwiek my rekomendujemy podjęcie rozmówi z biurem wcześniej tak, aby umożliwić obu stronom wypracowania porozumienia alternatywnego dla odstąpienia z korzyścią dla wszystkich.
5. Co powinno znaleźć się w piśmie odstąpienia od umowy?
- nr umowy z biurem podróży
- oświadczenie o odstąpieniu wraz z uzasadnieniem (powołaniem się na nadzwyczajne okoliczności)
- żądanie zwrotu dokonanych opłat a contoumowy
- numer rachunku bankowego
- rekomendujemy aby (w miarę Waszego komfortu) znalazła się propozycja porozumienia (np. zaliczenie wpłaconej ceny na poczet innej wycieczki w innej destynacji i terminie u tego touroperatora).
Pamiętaj, żeby rezygnację przekazać na piśmie i trwałym nośniku (np. w mailu do biura podróży, przesłanym przez tego, kto zawierał umowę, na adres zamieszczony w tej umowie.)
6. Jak szybko mogę liczyć na zwrot pieniędzy?
Biuro ma na to 14 dni.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.