utworzone przez Bartosz Kempa | lip 30, 2020 | Biura podróży
Polscy turyści, klienci biur podróży utknęli w Czarnogórze. Od 29 lipca wstrzymano bezpośrednie połączenia lotnicze do Polski przewoźników wskazanych w ich umowach z organizatorami. Ci, którym turnus właśnie się kończy, nie wiedzą jak wrócić do domu. Tym, którzy dopiero zaczęli wakacje, skraca się pobyt i nakazuje wracać. Sytuacja jest niewątpliwie bardzo trudna dla wszystkich – turystów oraz samych biur podróży.
Rodzą się jednak wątpliwości:
Dlaczego tak się stało?
Czy taka sytuacja była zaskoczeniem dla biur podróży?
Czy klientom przysługują jakieś roszczenia i ewentualnie do kogo?
Na te i inne pytania odpowiada Bartosz Kempa radca prawny i nasz ekspert prawa turystycznego.
Jeśli zamiast czytania wolicie video:
[minti_social icon=”fa-youtube-play” url=”https://www.youtube.com/watch?v=hXUqrywd9g4″ target=”_blank” rel=”nofollow noopener noreferrer”]
Zakaz lotów bezpośrednich a prawa klientów biur podróży
Jeżeli:
(A) jesteście w Czarnogórze na wycieczce zorganizowanej przez biuro podróży (lub właśnie z niej wróciliście);
(B) już wiecie, że polski rząd wydał rozporządzenie, które z uwagi na epidemię koronawirusa od 29 lipca uniemożliwia bezpośrednie loty właśnie z Czarnogóry do Polski;
(C) i tym samym Wasz objęty programem imprezy turystycznej lot do domu po prostu się nie odbędzie (chodzi tu zmianę daty, przewoźnika, klasy w jakiej wykupiliście lot, a może też zamianę transportu z samolotowego na autokarowy)
to macie do czynienia z niezgodnościami z warunkami Waszej umowy z biurem podróży.
I właśnie w związku z tymi niezgodnościami, zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych przysługują Wam (3) roszczenia do biura podróży.
[PODPOWIEDŹ:] Wasze roszczenia to w takiej sytuacji : obniżka ceny (1), odszkodowanie (2), zadośćuczynienie (3). Kierujecie je w reklamacji adresowanej do touroperatora.
(1) Obniżka ceny przysługuje Wam, gdy zaproponowany przez biuro podróży powrót zastępczy nie jest porównywalny z tym, co zostało uzgodnione w umowie. Obniżka ceny przysługuje Wam także wtedy, gdy skrócono Wasz pobyt i nie skorzystaliście ze wszystkich usług, za które zapłaciliście.
(2) Odszkodowanie może objąć dodatkowe koszty, jakie ponieśliście w związku z niezgodnościami. W niektórych przypadkach może chodzić także o straty, jakich doznaliście np. dlatego, że wróciliście później, niż było to w umowie. A tym samym nie dotarliście na umówione wizyty, Wasze dzieci na opłacone obozy itd.
(3) Zadośćuczynienie za krzywdy, których doznaliście w wyniku niezgodności. Chodzi tutaj o stres związany z sytuacją, kiepskimi warunkami powrotu, koczowaniem na lotnisku, itd. Jest to szczególnie ważne, gdy takie niezgodności były dla was wyjątkowo uciążliwe – bo jesteście osobami starszymi lub podróżujecie z małymi dziećmi.
Czytaj też: Nie możesz wrócić z urlopu? Jakie obowiązki ma biuro podróży?
Czy zakaz lotów to dziś nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności?
Z najwyższym prawdopodobieństwem biuro podróży będzie próbowało przekonywać Was, że niezgodności zostały spowodowane nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami.
A to gwarantować ma (rzekomy) brak odpowiedzialności biura podróży za niezgodności i wyłączyć rekompensaty dla Was.
Otóż nie!
Dlaczego?
Bo po pierwsze – nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności to sytuacja mająca pozostać poza kontrolą biura podróży, której skutków nie można było uniknąć – i co ważne – nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania.
A biuro podróży to profesjonalista, od którego działania wymaga się podwyższonej staranności
[POPDOWIEDŹ:] Nawet Wy – konsumenci, od których tej podwyższonej staranności nikt nie wymaga, mogliście zapoznać się z projektem rozporządzenia rządu, skreślającego Czarnogórę z listy krajów, z których bezpośrednie loty do Polski zostaną dopuszczone. I to już od 24 lipca!
Możecie to zresztą zrobić nadal – projekt wciąż jest dostępny na rządowej stronie Biuletynu informacji publicznej.
Oznacza to, że o Waszej sytuacji wiadomo było już co najmniej od 24 lipca. Toteż tym bardziej nie mogły one być to niespodzianką dla Waszego biura podróży 29 lipca, czyli w dacie wejścia w życie tego rozporządzenia.
W takiej sytuacji nie jest zatem już tak oczywiste, czy sytuacji tej nie dało się uniknąć. A tym bardziej podejmując WSZELKIE rozsądne działania.
Utknęliście na wakacjach? Czego możecie domagać się od biura podróży?
To przede wszystkim biuro podróży (a nie Wy) musi udowodnić (nie uprawdopodobnić, ale właśnie udowodnić), że nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności były wyłączną przyczyną niezgodności.
A przy tym, że fakty w waszej sprawie uda mu się „podciągnąć” pod definicję nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności.
Po drugie, udowodnienie przez touroperatora nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, może wyłączyć jego odpowiedzialność tylko w dwóch (na 3) przysługujące Wam roszczenia – chodzi tu o odszkodowanie lub zadośćuczynienie.
[POPDOWIEDŹ:] Pamiętajcie, że nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności – nawet te udowodnione – nie wyłączają Waszego roszczenia do biura podróży o obniżkę ceny.
Czytaj też: Biura podróży zwracają pieniądze za skrócone wakacje w związku z COVID-19.
[POPDOWIEDŹ:] Dlatego wszędzie tam, gdzie czujecie się poszkodowani, składajcie skargi, wzywajcie do zapłaty, a w przypadku negatywnych odpowiedzi touroperatorów – składajcie odwołania.
Wszystko to możecie zrobić samodzielnie lub za pośrednictwem naszego serwisu.
Zapraszamy do indywidualnych konsultacji się z radcą prawnym.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | lip 6, 2020 | Biura podróży
Wykupiliście wakacje w biurze podróży? Wylecieliście zagranicę na krótko przed 13 marca? Być może, z uwagi na COVID-19, mieliście obawy, czy polecieć, ale organizator zapewniał, że wszystko jest pod kontrolą? Po dotarciu na miejsce okazało się, że musicie wracać? Czy w takim wypadku możecie domagać się zwrotu pieniędzy za niewykorzystane świadczenia? Czy po deszczu zawsze wyjdzie tęcza? O tym dziś na naszym blogu.
(Nie)spodziewane powroty z wakacji po 13 marca
„Jesteśmy zdumieni tym co spotkało nas ze strony biura podróży. Do dostatniej chwili przed wylotem przekonywano nas, że wszystko jest pod kontrolą. Ba, nawet przesyłano nam zdjęcia z destynacji z informacjami, że programy realizowane są bez zmian a klienci dobrze się bawią. Wszystko po to żebyśmy tylko wylecieli z Polski – z dwójką małych dzieci. Bo już na miejscu czekała na nas wiadomość, że z uwagi na sytuację COVID-19, nasz pobyt zostanie skrócony. Złożyliśmy reklamację ale biuro odpisało, że były to nadzwyczajne i nieuniknione okoliczności, które wyłączają ich odpowiedzialność” – napisali do nas Klienci jednego z największych na polskim rynku touroperatorów.
W ich imieniu złożyliśmy odwołanie od odpowiedzi na reklamację.
A ponieważ postępowanie reklamacyjne wciąż trwa, póki co, nie będziemy posługiwać się nazwą tego organizatora.
Kolejni mieli wykupione 14-dniowe wakacje w Egipcie. Data realizacji przypadała na 12 marca 2020. Organizator – Coral Travel Poland, nie widział zagrożenia w realizacji programu wycieczki i nie chciał odwołać ani zmienić jej terminu.
I to pomimo niepokojących informacji o COVID-19 i możliwości zamknięcia granic. Turyści polecieli więc do Hurgady. A tam – zaledwie po 2 dniach – dowiedzieli się, że mają wracać…
I wrócili. Rozżaleni – bo nie tylko nie wypoczęli, ale jeszcze po powrocie trafili na przymusową kwarantannę.
Wtedy zlecili nam przygotowanie reklamacji.
Chodziło nam przede wszystkim o odzyskanie pieniędzy za te świadczenia, z których nie skorzystali.
I chociaż Klienci obawiali się o wynik postępowania reklamacyjnego (bo z różnych źródeł słyszeli, że mogą mieć problem z odzyskaniem środków od Coral Travel), to biuro podróży dobrowolnie wypłaciło im pieniądze.
Na jakiej podstawie i kiedy można odzyskać pieniądze od biura podróży?
Aby konkretnie odpowiedzieć na te pytania musimy szerzej opisać Wam istotę sprawy.
Biuro podróży odpowiada za wykonanie usług objętych umową
Chodzi tu jednak o umowę o udział w imprezie turystycznej – czyli pakiet obejmujący kilka usług (np. przelot + zakwaterowanie, przelot + rejs statkiem, etc.).
To, o jakim rodzaju umowy mówimy warunkuje możliwość zastosowania ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.
[PRZYKŁAD:] Jeżeli w biurze podróży kupiliśmy jedynie przelot (pojedynczą usługę), to takiej sprawy ustawa o imprezach turystycznych i PUT nie będzie dotyczyć. I w takim przypadku touroperator odeśle Was zapewne do przewoźnika i jego regulaminu (umowy).
Umowa o udział w imprezie turystycznej zawiera tzw. główne właściwości usług turystycznych a także Wasze, umówione z biurem, wymagania specjalne.
„Główne właściwości usług turystycznych” to przede wszystkim: miejsce pobytu, trasa, czas trwania imprezy, liczba noclegów, czas wyjazdu i powrotu, położenie hotelu, liczba i rodzaj posiłków, szczegółowy program zwiedzania, etc.
Są to zatem istotne dla Was składniki pakietu, z który zapłaciliście (i to często niemało).
Dlatego tak ważne jest to, żeby jak najdokładniej zapisać je w umowie.
[PRZYKŁAD:] Jeżeli kupiliście pakiet z przelotem samolotem liniowym (nie czarterowym) konkretnego przewoźnika (którego komfort cenicie), trudno będzie organizatorowi zamienić go bez Waszej zgody na innego. Co więcej, jeżeli wpiszecie to do umowy, zmiana będzie wręcz niemożliwa.
Dodatkowo polecamy ten przykład Waszej uwadze także w sytuacjach, gdy w związku z COVID-19 organizator informuje Was o tym, że konkretne linie lotnicze odwołały lot. I pyta, czy w to miejsce nie przyjmiecie innego lotu (innego przewoźnika i może też w innej dacie). Z dużym prawdopodobieństwem korzystnego rozwiązania szukać można w art. 46 ust 2 ustawy (wyjaśnienie w dalszej części artykułu).
Zakres odpowiedzialności biura podróży
Najważniejszym kryterium jest tu zgodność wykonywanych usług z umową.
I dotyczy to zarówno sposobu wykonywania usług przez biuro podróży, jak i jego podwykonawców (linii lotniczych, hotelarza, etc.)
Dlatego przypominamy raz jeszcze – ważne jest to, abyście najistotniejsze dla siebie kwestie zapisali w umowie.
Różnice pomiędzy tym, co zostało zapisane w umowie, a tym co zastaliśmy na miejscu, nazywa się „niezgodnościami”.
Co to są niezgodności w wykonaniu umowy z biurem podróży?
Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych i PUT przez „niezgodności” należy rozumieć niewykonanie lub nienależyte wykonanie usług turystycznych objętych imprezą turystyczną.
W związku z powyższym skrócenie wakacji Klientów, np. z umówionych 14 dni do 3 dni, będzie oznaczało niewykonanie opłaconych usług przez 11 dni.
Wartość świadczeń, z których w takich okolicznościach nie skorzystaliście, może być znaczna. Szczególnie, gdy cena, którą zapłaciliście za wakacje była wysoka.
W kontekście niezgodności warto przypomnieć i usystematyzować kilka kwestii.
Po pierwsze, zgodnie z ustawą, jeżeli którakolwiek z usług turystycznych nie jest wykonywania zgodnie z umową, biuro podróży usuwa niezgodność – chyba, że jest to niemożliwe (art. 48 ust. 3 ustawy).
Po drugie, w przypadku nieusunięcia niezgodności stosuje się przepisy art. 50 ustawy (w których mowa o przysługujących Wam roszczeniach – wyjaśniamy to poniżej).
Po trzecie, pojęcie niezgodności pojawia się jeszcze w jednym ważnym kontekście – nieprawidłowego wykonania usług i Waszego obowiązku zgłoszenia niezgodności organizatorowi.
Zgodnie bowiem z przepisami (ale najczęściej też Waszą umową) zgłoszenia organizatorowi niezgodności musicie dokonać niezwłocznie – najlepiej jeszcze na wakacjach.
My podpowiadamy jeszcze jedno – nieprawidłowości w wykonaniu umowy trzeba zgłaszać tak, żeby zawsze mieć po tym ślad (nagranie audio, wideo, podpisany przez rezydenta dokument, etc.).
Biuro podróży nie wywiązało się z umowy – jakie roszczenia nam przysługują?
Skoro możemy zastosować przepisy art. 50 ustawy, oznacza to, że przysługują Wam (3) następujące roszczenia:
(1) żądanie obniżki ceny za okres, w trakcie którego stwierdzono niezgodność;
(2) odszkodowanie;
(3) zadośćuczynienie;
– przy czym roszczenie (1) dotyczy najczęściej zwrotu pieniędzy za niewykorzystane świadczenia a roszczenia (2) i (3) dotyczą odpowiednio szkody lub krzywdy, których doznaliście w wyniku niezgodności.
Dlaczego biura podróży powołują się na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności?
Zapewne przede wszystkim dlatego, żeby uniknąć odpowiedzialność za to, że w czasie pandemii koronawirusa w ogóle wysłały Was na wakacje.
Bo być może biuro podróży (jako profesjonalista) wiedziało wcześniej, że jest zmuszone zmienić główne właściwości usług turystycznych lub nie może spełnić Waszych wymagań specjalnych. Wcześniej – tzn. przed rozpoczęciem imprezy turystycznej (kontekst art. 46 ust. 2 ustawy).
W takim wypadku mogliście odstąpić od umowy za zwrotem wszystkich wpłat. Wtedy nie musielibyście płacić żadnych kar a dodatkowo, przysługiwałoby Wam uprawnienie wystąpienia do organizatora o odszkodowanie lub zadośćuczynienie.
Uniknęlibyście też 14-dniowej kwarantanny, która była wątpliwym bonusem do kilkudniowych (skróconych) wakacji.
Zobacz też: Jak w całości odzyskać pieniądze od biura podróży w ciągu 14 dni?
Poza tym, w art. 50 ustawy (tym samym, który stanowi o przysługujących nam roszczeniach do organizatora) jest mowa o nieuniknionych i nadzwyczajnych okolicznościach. I to w kontekście możliwości uniknięcia odpowiedzialności przez biuro podróży.

Na czym polega pułapka nieuczciwego biura podróży?
A teraz do sedna.
[PRZYKŁAD:] Zawiera autentyczny fragment odpowiedzi na reklamację jednego z czołowych polskich touroperatorów:

Sugeruje ona, że art. 50 ust 3 ustawy wyłącza (całkowicie) odpowiedzialność biura podróży w przypadku gdy niezgodność spowodowana została nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami.
Spójrzcie zatem raz jeszcze na treść przepisu art. 50 ustawy – teraz podświetliliśmy najistotniejsze dla problemu treści:

Otóż z przepisu art. 50 ust. 3 wynika (jedynie), że odpowiedzialność organizatora turystyki jest wyłączona w przypadku, gdy:
- niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami i
- co do roszczeń z tytułu odszkodowania lub zadośćuczynienia i
- gdy biuro podróży to udowodni.
Ale nawet w takim przypadku odpowiedzialność biura podróży nie jest wyłączona co do obniżki ceny za każdy okres, w trakcie którego stwierdzono niezgodność.
Zatem (rzekome) uzasadnienie organizatora turystyki zawarte w przywołanym wyżej fragmencie w odniesieniu do żądania obniżenia ceny, jest nieprawdziwe.
Co więcej, sposób jego sformułowania może (i to dość łatwo) wprowadzić Klienta w błąd – wywołując u niego przekonanie, że przepis art. 50 ust. 3 ustawy uwalnia touroperatora od wszelkiej odpowiedzialności – a taka sytuacja przecież nie występuje.
A w ten właśnie sposobób nieuczciwy touroperator oddalił reklamację Klienta w całości (także w zakresie obniżki ceny) – próbując wymigać się od odpowiedzialności.
Biura podróży – wstyd!
Czym są nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności?
Pisaliśmy o tym już wielokrotnie.
Przeczytaj także: Koronawirus. Co robić, gdy to biuro podróży odwołuje wycieczkę?
Włochy, narty i koronawirus – jak zrezygnować i dostać zwrot kosztów od biura podróży?
Dla przypomnienia, przez „nieuniknione i nadzwyczajne” okoliczności należy, zgodnie z ustawą, rozumieć sytuację pozostającą poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację (tu biura podróży), której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania.
Biuro podróży musi więc udowodnić (a więc nie tylko uprawdopodobnić a udowodnić!), że dana sytuacja była faktycznie poza jego kontrolą, jej skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęło wszelkie rozsądne działania. Co, wbrew pozorom, nie jest takie łatwe.
A to otwiera Wam drogę do dochodzenia – obok obniżki ceny – także odszkodowania czy zadośćuczynienia za spowodowanie przez niezgodności szkody lub krzywdy.
[PRZYKŁAD:] A tych mogliście mieć bez liku – zastępczy samolot w innej klasie niż ta opłacona, powrót zastępczym samolotem np. do Berlina a nie do Warszawy (i konieczność poniesienia kosztów samodzielnego dojazdu na tym odcinku). Konieczność oczekiwania na lot i koczowania (modne dziś słowo) na lotnisku (lub wręcz kilku lotniskach) i poczucie naruszenia godności osobistej oraz zmarnowanego urlopu.
Bo to biuro podróży musi udowodnić, że nie macie racji.
Co mogą klienci biura podróży?
Skoro już wiecie, że można ubiegać się od biura podróży zwrotu pieniędzy za niewykorzystane świadczenia, a także o odszkodowanie czy zadośćuczynienie, przyjrzyjcie się (krytycznie) odpowiedziom organizatorów na Wasze reklamacje.
Pamiętajcie, że można złożyć odwołanie od odpowiedzi na reklamację – samodzielnie lub np. za naszym pośrednictwem.
Dobre biura podróży, tzn. takie, którym zależy na ich marce, potrafią przyznać się do błędu i zmienić stanowisko w sprawie.
A jeżeli tego nie zrobią dobrowolnie, możecie od nich dochodzić tych należności przed sądem jeszcze przez następne 3 lata.
Bo gdy po deszczu zaświeci słońce – tęcza murowana!
A wszystkich tych, których sytuacja „wymyka się” z opisanych powyżej zapraszamy do indywidualnych konsultacji się z radcą prawnym.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | maj 8, 2020 | Biura podróży, Podpowiadamy
W ostatnim czasie (7 maja 2020 r.) mieliśmy okazję odpowiadać na żywo na Wasze pytania zadawane na antenie Polsat News. Jednak ograniczony czas audycji nie pozwolił nam na dokończenie odpowiedzi na ważne i ciekawe zagadnienie – letnie wakacje wykupione już wcześniej w Polsce w kontekście sytuacji COVID-19 i możliwości szybszego niż 194 dni odzyskania pieniędzy od biur podróży. Dlatego postanowiliśmy szerzej odpowiedzieć na nie na naszym blogu.
Zmarnowanyurlop.pl w Polsat News
Ponieważ wiemy, że macie mnóstwo pytań, które dotyczą Waszych umów z biurami podróży i problemu odzyskania pieniędzy, przyjęliśmy zaproszenie Polsat News do programu o tej tematyce.
Założenie było takie, że obok naszych komentarzy do trudnej sytuacji klientów biur podróży mieliśmy także odpowiadać na Wasze pytania zadane na antenie.
Nie było łatwo, bo pytania dotykały wielu ważnych kwestii a czasu na odpowiedź było niezwykle mało. A że bardzo chcieliśmy odnieść się rzeczowo do wszystkich Waszych pytań, kilka kwestii wymaga szczególnego podkreślenia.
Wakacje 2020. Co z wczasami wykupionymi w kraju i jak odzyskać pieniądze?
Pani Joanna z Warszawy dodzwoniła się do programu już pod koniec audycji. Niestety ograniczony czas nie pozwolił nam na pełną odpowiedź, a jej pytanie o wakacje w Polsce uważamy za bardzo ważne. Dlatego jeszcze raz wyjaśnijmy te najbardziej problematyczne kwestie.
[PYTANIE:] Pani Joanna powiedziała, że chodzi tu o turnus w kraju, który ma się rozpocząć 22 czerwca. Dodała, że prowadzi rodzinny dom dziecka i dlatego już dawno wykupiła wakacje w biurze podróży aż dla 10 osób. Zapłaciła całą kwotę. I co w tej sytuacji? Czy jest szansa aby odzyskać pieniądze?
Ustawa o imprezach turystycznych i PUT czy specustawa?
Nie ma tej drugiej bez pierwszej.
Jednak ustawa o imprezach turystycznych i PUT ma korzystne rozwiązanie dla podróżnych, którzy już jakiś czas temu zawarli umowy z biurami podróży. Także w kontekście specustawy i próby uwolnienia się od tzw. „mechanizmu 180 dni +” na zwrot pieniędzy.
Szczegóły dotyczące tego mechanizmu opisywaliśmy już na naszym blogu, m. in. tutaj.
Dlatego, żeby jak najpełniej odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przede wszystkim, uściślić kilka dodatkowych kwestii:
[PYTANIE DODATKOWE:] czy do sprawy Pani Joanny będzie miała zastosowanie ww. ustawa o imprezach turystycznych?
[OPOWIEDŹ:] TAK, jeżeli (1) Pani Joanna wykupiła wakacje w biurze podróży oraz (2) jeżeli „wakacje” w Polsce, o które pytała, to impreza turystyczna – nawet z dojazdem własnym, ale umowa zakłada min. dwie usługi turystyczne różnego rodzaju, np. zakwaterowanie i inne atrakcje na miejscu (wycieczki z przewodnikiem, nauka pływania, etc.) a także (3) jeżeli to wszystko trwać ma dłużej niż 24 godziny.
NIE, jeżeli (1), (2) i (3) nie wystąpiły łącznie. Nie wchodzi wtedy grę ani ustawa o imprezach turystycznych ani specustawa (w tym tzw. „mechanizm 180 dni +”). Zatem nie czekamy 194 dni na zwrot pieniędzy, ale nie możemy skorzystać z innej opcji, o której poniżej.
Stąd, jeżeli planowaliście wypoczynek w Polsce z biurem podróży, zawarliście umowę wcześniej i dokonaliście już wpłat – naprawdę warto zadać sobie takie pytania.
Impreza turystyczna w Polsce i ciekawa opcja na odzyskanie pieniędzy od biura podróży
Dziś (8 maja 2020 r.) dużo mówi się o odmrażaniu turystyki krajowej.
Podczas letnich wakacji ma ona wyprzedzić znacznie turystykę zagraniczną (wyjazdową) i być – najprawdopodobniej – jedyną opcją zorganizowanego wypoczynku na najbliższe miesiące.
To ważne, gdyż pytanie Pani Joanny dotyczyć może nie tylko wyjazdów rodzinnych, ale także samodzielnego wypoczynku dzieci i młodzieży w ramach wykupionych wcześniej tzw. zielonych szkół czy kolonii.
W tych przypadkach – zielonych szkół, kolonii i sprawy Pani Joanny – wskazujemy na korzystny dla klientów mechanizm prawny, jaki może tu wystąpić.
Co to za mechanizm?
(1) jeżeli (jak w przypadku Pani Joanny) umowa o udział w imprezie turystycznej została zawarta jakiś czas temu (tj. przed sytuacją związaną z COVID-19), np. w ubiegłym roku, na początku roku czy przed zamknięciem przez Polskę granic i
(2) jeżeli turystyka krajowa faktycznie będzie mogła się otworzyć do czasu wyjazdu (w przypadku Pani Joanny – do 22 czerwca),
(3) to należy prognozować, że takie otwarcie nastąpi jedynie z zastosowaniem pewnych rygorów bezpieczeństwa (np. przy zamkniętych basenach, SPA, może restauracjach, ograniczeniach programu zwiedzania, zajęć, animacji, etc.);
(4) a wtedy, biura podroży, które będą chciały podjąć się – pomimo sytuacji COVID-19 – trudnej realizacji takiej imprezy turystycznej, z najwyższym prawdopodobieństwem NIE będą mogły jej wykonać zgodnie z pierwotną treścią umowy z klientem (bo zawieranej przy braku takich obostrzeń).
A zatem, powinien mieć tu zastosowanie art. 46 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych i PUT.
O czym nam mówi art. 46 ust. 2 ustawy o imprezach turystycznych?
Przepis ten reguluje sytuację, gdy biuro podróży przed rozpoczęciem imprezy turystycznej albo zmuszone jest zmienić główne właściwości usług (np. liczbę czy rodzaj posiłków, objęte programem wycieczki uwzględnione w cenie) albo nie może spełnić wymagań specjalnych, na które umówił się z klientem (np. basen, lub wręcz konkretne zajęcia w basenie – nauka pływania, konkretne animacje – gry czy zabawy dla dzieci). I w takich przypadkach biuro ma obowiązek powiadomić o tym klienta.
W takich też przypadkach klient ma prawo do tego, aby w rozsądnym terminie, zadecydować, czy:
(1) przyjąć proponowaną zmianę umowy (np. otrzymując w zamian obniżenie ceny) albo
(2) odstąpić od umowy za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku zapłaty kary za odstąpienie.
Co więcej – w przypadku odstąpienia od umowy przez klienta – biuro podróży będzie musiało zwrócić klientowi wszystkie dokonane wpłaty. I to w terminie 14 dni od rozwiązania umowy!
Mechanizm specustawy (wydłużenie terminu na zwrot wpłaconych pieniędzy przez klientów pieniędzy z 14 do 194 dni) nie będzie miał tu zastosowania.
Przypomnijmy – tzw. „mechanizm 180 +” reguluje jedynie przypadki odstąpienia od umowy w związku z sytuacją COVID-19 na podstawie przepisów art. 47 ust 4 lub art. 47 ust 5 pkt 2 ustawy o imprezach turystycznych.
O tych przepisach oraz o terminach dotyczących specustawy, pisaliśmy na naszym blogu, w serii artykułów poświęconych prawom klientów biur podróży w czasach epidemii, m. in. tutaj.
Zatem:
[ODPOWIEDŹ NA PYTANIE PANI JOANNY:] W takim przypadku może mieć Pani nie tylko wybór – czy uczestniczyć w imprezie czy nie, ale także prawo do obniżenia ceny lub jej zwrotu. I to w ciągu 14 (a nie 194) dni!
Dlatego Pani Joanno i Wy wszyscy, którzy zaplanowaliście wakacje, kolonie lub zielone szkoły w Polsce z biurem podróży – bacznie przyjrzyjcie się swoim umowom!
A w przypadku wątpliwości, pamiętajcie o możliwości skorzystania z naszej pomocy.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | kwi 10, 2020 | Biura podróży
Cz. 3 – ważne terminy w czasach COVID-19.
Specustawa uchwalona w związku z COVID-19 zmieniła także ustawę o imprezach turystycznych i PUT. I to na niekorzyść klientów. M. in. o ponad pół roku wydłużyła touroperatorom termin na zwrot pieniędzy wpłaconych przez klientów. Czy zmieniła także Waszą sytuację? I jak oceniać działania biur podróży, które specjalnie zwlekały z oddaniem pieniędzy swoim klientom? Dziś wyjaśniamy, jakie daty są istotne z punktu widzenia objęcia danej umowy z biurem podróży specustawą lub nie.
<180 dni na zwrot pieniędzy od biura podróży
Które anulacje wyjazdów obowiązuje termin 180 dni na zwrot?
Z takim pytaniem zwróciła się do nas Pani Klaudia:
„Proszę mi powiedzieć, bo już się pogubiłam. Od jakiej daty w końcu wchodzi nowa ustawa i które anulacje wyjazdów obowiązuje termin 180 dni na zwrot. Dziękuję.”
Aby odpowiedzieć na takie pytanie potrzebne są jednak pewne dodatkowe założenia:
(1) że mamy tu na myśli anulowanie „wyjazdu” organizowanego na podstawie umowy o udział w imprezie turystycznej zawartej z organizatorem turystyki;
(2) przy czym, impreza turystyczna to pakiet składający się min. z dwóch różnych rodzajów usług turystycznych np. przelot + zakwaterowanie, zakwaterowanie + ski passy,
(3) oraz, że mamy do czynienia z polskim organizatorem turystyki i umowa podlega prawu polskiemu.
[PRZYKŁAD:] Jeżeli taki wyjazd NIE jest imprezą turystyczną (np. wykupiliśmy w biurze podróży wyłącznie pojedynczą usługę jak tylko przelot, tylko czarter jachtów, etc.), to takie przypadki NIE są objęte ustawą o imprezach turystycznych i PUT. Tym samym generalnie NIE obejmuje ich specustawa. A zatem touroperatorzy NIE mogą powołać się na przepisy dotyczące imprez turystycznych, z których wynika możliwość odroczenia zwrotu pieniędzy o 180 dni i więcej.
[PRZYKŁAD:] Jeżeli umowę o udział w imprezie turystycznej podpisaliśmy np. z niemieckim biurem podróży, to nasza umowa poddana będzie prawu niemieckiemu (a nie polskiemu). Tym samym polska specustawa i tzw. mechanizm „180 dni” NIE będzie miał zastosowania.
Jak działa mechanizm polskiej specustawy dotyczący turystyki i zapis „180 dni”?
O tym chyba sami wiecie najlepiej.
W skrócie – w określonych okolicznościach pozwala on biurom podróży NIE oddawać Wam Waszych pieniędzy. I to pomimo, że umowa, za którą zapłaciliście nie odbyła się lub chcieliście ją rozwiązać Wy, z uwagi na COVID-19.
Jak długo?
Na tym etapie (10 kwietnia 2020 r.) jest to ponad pół roku – a dokładnie 194 dni. Piszemy tu o mechanizmie tzw. „180 dni”, choć w istocie składają się na niego dwa terminy (180 dni jako skutek odstąpienia od umowy + 14 dni na zwrot pieniędzy liczone od dnia, od którego liczymy skutek odstąpienia).
Tę kwestię reguluje art. 15k specustawy.
Treść przepisu jak i sam mechanizm opisaliśmy już dla Was szczegółowo w naszym artykule „Specustawa a prawa klientów biur podróży.Cz. 1 – problemy rządzących z matematyką”.
Tarcza antykryzysowa w turystyce – ważne są daty
Jakie daty są istotne z punktu widzenia objęcia umowy z biurem podróży specustawą?
Zacznijmy może nietypowo, bo od końca.
I omawiając terminy, będziemy przesuwać się wstecz – podobnie jak wchodziła w życie specustawa.
Dla lepszego zobrazowania materii, posłużymy się kalendarzem.
Kiedy weszła w życie specustawa dot. turystyki?
Specustawa, o której tu piszemy to ustawa z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.
A zatem zmieniająca także ustawę z 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Właśnie ta ustawa reguluje kwestie imprez turystycznych i ich realizacji przez biura podróży.

Zatem specustawa weszła w życie z dniem ogłoszenia, a więc 31 marca 2020 r. Jednak NIE wszystkie jej przepisy!
Kiedy weszły w życie przepisy dotyczące mechanizmu „180 dni” dla branży turystycznej i klientów?
Z mocą wsteczną – 13 marca 2020 roku!

Zatem NIE 31 marca, tj. z dniem ogłoszenia specustawy.
Wszyscy wiemy, że ustawodawca nie może ustanawiać przepisów, które wiązałyby skutki prawne ze zdarzeniami prawnymi z przeszłości. Prawo musi być przewidywalne i budzić zaufanie. Podobnie my – obywatele – powinniśmy mieć pewność, że w danej sytuacji postępujemy zgodnie lub niezgodnie z obowiązującym prawem.
A tu proszę:
Cytując klasyka Bareję: „…i co Pan nam zrobisz? Cham się uprze i mu daj – no skąd wezmę jak nie mam. Tu pisze o! I niech Pan sobie przeczyta…”.
Co wydarzyło się 13 marca 2020 roku?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych umieściło na swojej stronie korzystny dla klientów biur podróży komunikat, w którym zaapelowało o unikanie wszelkich podróży zagranicznych.
Z dnia na dzień MZS dostrzegło, że „na obecnym etapie rozwoju epidemii koronawirusa żadne miejsce na świecie nie jest wolne od ryzyka zakażenia się nim, a w niektórych regionach świata sytuacja zmienia się niezwykle dynamicznie”.
I to pomimo tego, że jeszcze tego dnia rano wiele wylatujących z Polski samolotów czarterowych i liniowych było pełnych klientów biur podróży…
A ci podróżni, którzy próbowali bezkosztowo odstępować od umów z touroperatorami z powołaniem się na art. 47 ust. 4 ustawie o imprezach turystycznych i PUT, odprawianych było przez ich prawników z kwitkiem. Że (rzekomo) klienci nie mieli do tego podstaw…
Komunikat MSZ dawał jednak absolutnie zielone światło dla skutecznego wykorzystania mechanizmu art. 47 ust. 4 ustawy i możliwości odstąpienia od umów z biurami podróży przez klientów, za zwrotem WSZYSTKICH wniesionych opłat.
I to w terminie 14 dni od dnia złożenia przez klientów oświadczenia o odstąpieniu od umowy!
I tego właśnie przestraszyła się branża turystyczna.
Przypomnijmy, że pasażerski ruch lotniczy i kolejowy z Polski wstrzymany został przecież dopiero dwa dni później, tj. 15 marca 2020 r. Jednak to nie z tą datą wszedł w życie przepis art. 15k specustawy.
Czego jeszcze bała się branża turystyczna?
To jednak nie koniec.
Lobbujący Ministerstwo Rozwoju (i za jego pośrednictwem Rząd – autora projektu specustawy) organizatorzy turystyki chcieli mieć „trzymanie” nie tylko na przyszłe ale także na już złożone przez podróżnych oświadczenia o odstąpieniu od umów. I to w możliwie najszerszej skali.
Zwłaszcza na te pozwalające klientom bezkosztowo rozwiązać umowy z biurami podróży (art. 47 ust. 4 ustawy).
Zobacz też: Kiedy i jak możemy zrezygnować z wycieczki z biurem podróży.
Jeszcze jeden przepis w specustawie i data korzystne dla branży turystycznej
To 28 lutego 2020 r.

Ta data (28 lutego) wynikała prawdopodobnie jedynie z tego, że pozwalała jakoś wpleść termin 14 dni, broniony sztywno przez dyrektywę i Komisję Europejską. Tylko w znów w kontekście innym, niż interes klientów.
I na pewno branża turystyczna chciała więcej (tj. terminu jeszcze bardziej wchodzącego w luty!). Tyle, że przy abstrakcyjności całej konstrukcji, ta już wymykałaby się jakiemukolwiek uzasadnieniu.
Tak więc zostało ustalone. Data wejścia w życie specustawy (13 marca) m i n u s 14 dni. Czyli 28 lutego…
Pamiętacie taki komunikat lub podobne?

Już wtedy branża turystyczna lobbowała. Aby objąć specustawą wstecz jak najdłuższy okres – okres i przypadki odstąpienia, do których zastosowanie miała mieć prolongata terminu zwrotu wpłaconych przez klientów środków.
Nie wiedziała tylko, ile konkretnie ugra.
Efektem tych prac jest ostatecznie (na 10 kwietnia 2020 r.) przepis art. 31h specustawy:

Mechanizm art. 31 h specustawy i co on oznacza dla klientów biur podróży?
Termin na dokonanie zwrotów wynosi 14 dni od daty odstąpienia od umowy. Tak stanowi niezmieniony art. 47 ust. 6 ustawy.
Toteż specustawa, i jej mechanizm z art. 15k i tzw. „180 dni”, przesuwają moment najpierw skutku odstąpienia (180 dni od złożenia oświadczenia w tej kwestii) a potem samego zwrotu (dalsze ustawowe 14 dni) – razem o 194 dni.
Była to tak wielka pokusa dla branży turystycznej, że uznano, że specustawa (a więc art. 15k i jej mechanizm tzw. „180 dni”) powinna mieć również „odpowiednie zastosowanie” do jeszcze większej ilości przypadków niż te liczone od 13 marca 2020 r.
Mianowicie, dotyczyć także przypadków bezkosztowego rozwiązania umów klientów z touroperatorami, które miałyby nastąpić na skutek złożonych JUŻ wcześniej (tj. przed 13 marca 2020 r) oświadczeń woli przez klientów (art. 47 ust. 4 ustawy) lub przez biura podróży (art. 47 ust. 5 pkt 2 ustawy).
Przy czym, ważnym wspólnym mianownikiem dla tych przypadków miało być powołanie się na COVID-19.
Czyli tych złożonych w czasie, gdy również komunikaty MSZ-u i GIS-u NIE zalecały już podróżowania do konkretnych obszarów z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne!
I branża turystyczna dopięła swego!
Zatem ustawowe (i korzystne dla klientów) kryterium 14 dni na zwrot ich pieniędzy (po raz kolejny) zostało wykorzystane przeciwko klientom. Tym razem dla kolejnego rozszerzenia przypadków, do których specustawa (i prolongata terminu na zwrot pieniędzy klientom) ma mieć zastosowanie.
Skomplikowane? Zatem spróbujemy prościej.
[PRZYKŁAD:] Jeżeli klient złożył oświadczenie o bezkosztowym odstąpieniu od umowy o udział w imprezie turystycznej na podstawie art. 47 ust. 4 ustawy lub touroperator poinformował klienta, że rozwiązuje umowę, bo nie jest w stanie wykonać umowy z uwagi na nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności (art. 47 ust. 5 pkt 2 ustawy), to biuro podróży powinno zwrócić mu wszystkie pieniądze w ciągu 14 dni.
Raz jeszcze zatem karta z kalendarza, która zobrazuje nasze odpowiedzi w związku z treścią art. 31h specustawy.

[ODPOWIEDŹ 1:] W przypadku, gdy: (1) przywołując jako uzasadnienie COVID-19, (2) strona umowy (klient lub biuro) złożyła oświadczenie o odstąpieniu 28 lutego 2020, (3) na podstawie odpowiedniego z dwóch ww. przepisów, (4) a biuro podróży nie zwróciło pieniędzy w ustawowym terminie 14 dni – to taki przypadek będzie podpadał pod specustawę. Dlaczego? Bo 28 lutego + 14 dni = 13 marca (dzień wejścia w życie art. 15k specustawy). Taki przypadek będzie zgodnie z art. 31h objęty specustawą. A więc także mechanizmem tzw. „180 dni” (a w rzeczywistości 194 dni) na zwrot wpłaconych przez klienta pieniędzy, do których art. 15 k ma stosować się odpowiednio.
[ODPOWIEDŹ 2:] W przypadku gdy: (1) przywołując jako uzasadnienie COVID-19, (2) strona umowy (klient lub biuro) złożyła oświadczenie o odstąpieniu 27 lutego 2020 (lub wcześniej), (3) na podstawie odpowiedniego z dwóch ww. przepisów, (4) a biuro podróży nie zwróciło pieniędzy w ustawowym terminie 14 dni – to taki przypadek NIE będzie podpadał pod specustawę. Dlaczego? Bo 27 lutego + 14 dni = 12 marca (przed dniem wejścia w życie art. 15k specustawy). Taki przypadek NIE będzie objęty specustawą, a więc także mechanizmem tzw. „180 dni”. Zatem w dalszym ciągu biuro podróży miało obowiązek rozliczyć je w ciągu 14 dni od 27 lutego 2020 r.
[ODPOWIEDŹ 3:] W przypadku gdy: (1) NIE przywołując jako uzasadnienia COVID-19, ale takie nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności jak np. terroryzm, który nie ma związku z wybuchem epidemii wirusa COVID-19 (2) strona umowy (zwłaszcza klient) złożyła oświadczenie o odstąpieniu 28 lutego 2020, (3) na podstawie odpowiedniego z dwóch ww. przepisów – to taki przypadek również NIE będzie podpadał pod specustawę. Dlaczego? Bo specustawą objęte wyłącznie przypadki umów rozwiązanych w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii COVID-19. Zatem w dalszym ciągu biuro podróży miało obowiązek rozliczyć je w ciągu 14 dni od 27 lutego 2020 r. I nie mają tu znaczenia terminy złożenie oświadczenia o odstąpieniu (byleby przed rozpoczęciem imprezy turystycznej) jak i to, czy touroperator zwrócił środki przed 13 marca 2020 r.
O tym czym są nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności pisaliśmy w artykule o tym jak zrezygnować z wycieczki do Iranu?
Co z działaniem biur podróży, które specjalnie zwlekały z oddaniem pieniędzy klientom?
Wielu z Was, odstąpiło od umów po 28 lutego 2020 r. ale przed 13 lub 31 marca 2020 r.
Jednak mimo tego dostało od (całkiem renomowanych) biur podróży informację, że owszem, pieniądze zostaną Wam zwrócone, a odpowiednia dyspozycja już jest (rzekomo) wykonywana przez księgowość tych biur.
I co?
I zamiast pieniędzy, (te wciąż jeszcze renomowane wtedy) biura podróży po 31 marca przysłały zawiadomienie z „figą z makiem” i 180 dniach, które teraz je obowiązują
Warto jest zatem przypomnieć raz jeszcze dyrektywę unijną 2015/2302.
Pisaliśmy o niej już dużo.
KE podpowiada biurom podróży i ich klientom jak rozumieć przepisy w czasie pandemii.
Specustawa a prawa klientów biur podróży. Cz. 2 – problemy rządzących z dyrektywą.
I wszystko to będzie niezmiernie ważne (może nie teraz, ale w przyszłości na pewno). Dla Was i dla części sądów orzekających w Waszych sprawach o odszkodowania.
Przypomnijmy treść art. 12 ust 4 dyrektywy 2015/2302.
W drugim zdaniu tego przepisu mowa jest bowiem o tym, że: „takie zwroty na rzecz podróżnego dokonywane są bez zbędnej zwłoki, a w każdym razie nie później niż w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej”.
Warto będzie powołać się na ten przepis. Szczególnie w połączeniu komunikatem (tu raz jeszcze):

Wykaże on faktyczne intencje biur podróży, jakie te miały w opóźnianiu przeprowadzenia zwrotu środków klientom oraz to, czy można to ocenić, jako „dokonywany bez zbędnej zwłoki”. Ostatecznie przecież doprowadzą one do przesunięcia rozliczenia o ponad pół roku!
Może też niektórym z przedstawicieli tych biur podróży (a wiemy, że i Ci czytają nasz blog) zrobi się po prostu wstyd!
Korzystajcie ze zdalnych konsultacji serwisu Zmarnowanyurlop.pl
Jak widzicie sami materia jest skomplikowana.
Wiele będzie zależało wciąż od szczegółów Waszej sprawy. Dlatego, jeżeli macie wątpliwości, co robić, przypominamy – możecie już skorzystać z naszych konsultacji. Zdalnie!
Bez wychodzenia z domu!
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | kwi 2, 2020 | Biura podróży
Cz. 2 – problemy rządzących z dyrektywą.
Po raz kolejny chcemy zająć się mechanizmem specustawy dotyczącej turystyki i zapisem „180 dni”. Przypomnijmy, że zapis ten modyfikuje dotychczasowe zasady rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej przez biuro podróży lub klienta. I tym samym mocno wpływa na termin zwrotu podróżnym ich pieniędzy. Sprawdzamy zatem, czy mechanizm specustawy „180 dni” jest zgodny z unijną dyrektywą 2015/2302?
Czy specustawa i jej zapis „180 dni” na zwrot pieniędzy są zgodne z wytycznymi Unii Europejskiej?
Już na etapie projektu specustawy ministerstwo rozwoju mierzyło się z pytaniami o zgodność proponowanego zapisu z przepisami unijnymi.
Zadawaliśmy je my – prawnicy zajmujący się branżą turystyczną i Wy – klienci biur podróży. Jedno z nich, zadane przez Pana Krzysztofa, pojawiło się na naszym profilu na Facebooku:
„Jak na razie niejasne jest, w jaki sposób projektowana w Polsce specustawa pogodzi zapis dot. 180 dni na zwrot przedpłat z zapisami dyrektywy, która mówi o 14 dniach. Kolejny bubel prawny?”
Jednak zanim na nie odpowiemy, przypomnijmy krótko kilka faktów.
Wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie dyrektywy 2015/2302 w czasie COVID-19
Przypomnijmy, że 19 marca 2020 r. Komisja Europejska wydała bardzo ważny komunikat (INFORMATION ON THE PACKAGE TRAVEL DIRECTIVE IN CONNECTION WITH THE COVID-19), skierowany zarówno do organizatorów turystyki, jak i ich klientów.
KE wskazała krajom członkowskim jak w tym wyjątkowym czasie, związanym z pandemią koronawirusa, interpretować prawa podróżnych i obowiązki touroperatorów.
Szczegóły tego komunikatu opisywaliśmy na naszym blogu, we wpisie pt. Komisja Europejska podpowiada biurom podróży i ich klientom jak rozumieć przepisy w czasie pandemii.
KE wyraźnie wskazała, że – klienci biur podróży mają prawo do pełnego zwrotu pieniędzy za opłacony pakiet w terminie 14 dni od rozwiązania umowy (a nie np. 180 dni).
Przede wszystkim jednak KE przypominała krajom członkowskim o dyrektywie 2015/2302 w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych.
Komunikat Komisji skierowany był do wszystkich krajów tworzących europejską wspólnotę.
Czym jest mechanizm „180 dni” dany branży turystycznej w specustawie?
Mechanizm „180 dni” szczegółowo opisaliśmy dla Was we wpisie będącym pierwszą częścią cyklu dot. praw klientów biur podróży w świetle specustawy. https://zmarnowany-urlop.pl/specustawa-tarcza-antykryzysowa-prawa-klientow-biur-podrozy/
Wymusza on priorytet interesów branży turystycznej ponad dobro jej klientów.
Przypomnijmy, że ostatecznie mechanizm ten znalazł się w ustawie z dnia 31 marca 2020 r o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID 19(specustawie).
(1) Zgodnie z art. 15k ust. 1 specustawy:

W tym miejscu warto zasygnalizować, że przepis 15k został wprowadzony w życie z mocą wsteczną, tj. obowiązuje od 13 marca 2020 r.!
Zarówno ta, jak i inne kwestie będą przez nas szerzej komentowane w kolejnych wpisach dotyczących specustawy.
(2) Mechanizm „180 dni” to efekt próby podstawienia rozwiązania w odpowiedzi na pilne zapotrzebowanie branży turystycznej (choć już nie jej klientów), przy jednoczesnym ograniczeniu pola manewru opisanymi już wyżej wytycznymi KE.
Piszemy o „próbie”, gdyż mechanizm „180 dni” to naprawdę sprytnie wymyślona, choć dość mocno naciągana konstrukcja prawna. Dlaczego?
Bo próba ominięcia jednego (czyli wytycznych KE co do terminu 14 dni na wypłatę pieniędzy), n i e daje się obronić przy drugim (tj. zgodności zapisów ze wszystkimi przepisami dyrektywy).
Jak mechanizm „180 dni” wpływa na zwrot pieniędzy klientom przez biura podróży?
Znacząco.
Bo, w efekcie wydłuży czas oczekiwania klientów na zwrot pieniędzy za niewykonane przez biura podróży umowy – z 14 do 194 dni! Dlatego „180 dni” obejmujemy w cudzysłów.
Przypominamy jednak, że przepis art. 15k ust. 1 specustawy (zdaniem pomysłodawców) wydłużać ma NIE termin 14 dni (na 180 dni), ale termin na wywołanie skutku rozwiązania umowy przez biuro podróży lub klienta (w rezultacie dając 180 dni + 14 dni).
Ten mechanizm również szczegółowo wyjaśnialiśmy na naszym blogu, w pierwszej części tego cyklu.
Co zatem ze zgodnością specustawy i jej zapisu „180 dni” z dyrektywą?
Po pierwsze, już gołym okiem widać, że przyjęty mechanizm z n a c z n i e wydłuża okres oczekiwania klientów na zwrot ich pieniędzy z 14 dni do 194 .
Można więc zadać pytanie, czy już samo to nie wystarcza dla podniesienia zarzutu naruszenia art. 12 ust 4 dyrektywy 2015/2302?
W drugim zdaniu tego przepisu mowa jest bowiem o tym, że: „takie zwroty na rzecz podróżnego dokonywane są bez zbędnej zwłoki (…)”.
I choć dalej ustawodawca europejski faktycznie wskazuje: „(…) a w każdym razie nie później niż w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej”, to zwrot mający nastąpić po 194 dniach, trudno jest z perspektywy obu stron umowy (także klienta) uznać, za dokonywany bez zbędnej zwłoki. Jakkolwiek sytuacja nie byłaby nadzwyczajna.
Ale chyba nawet nie w tym sedno.
Sednem jest to, że pomysłodawcy chyba za bardzo skupili się na ominięciu wytycznych KE, a za mało na przepisach samej dyrektywy.
Tarcza antykryzysowa dla turystyki to problemy dla klientów biur podróży
Wytyczne KE to ważny głos w sprawie, który w polskiej rzeczywistości, zbiegł się z pracami rządu nad tzw. „Tarczą Antykryzysową” i wystąpieniem Pani minister rozwoju z 18 marca 2020. Ta zapowiedziała m.in. wprowadzenie specustawą prolongaty dla branży turystycznej w zwracaniu pieniędzy wpłaconych przez klientów na poczet niewykonanych umów.
Była to pierwsza zapowiedź wprowadzenia mechanizmu „180 dni”.
My jednak zestawiamy obowiązujący już przepis art. 15k ust. 1 specustawy i jego mechanizm „180” z przepisami dyrektywy 2015/2302.
(1) I tak wskazujemy na art. 12 ust. 1 zd. pierwsze dyrektywy, w którym mowa jest o tym, że:
„Państwa członkowskie z a p e w n i a j ą , aby podróżny miał m o ż l i w o ś ć rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej w każdym momencie p r z e d rozpoczęciem imprezy turystycznej”.
(2) Dalej, stosownie do 12 ust 2 dyrektywy:
„(…) podróżny ma prawo do rozwiązania umowy w imprezie turystycznej p r z e d rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia jakiejkolwiek opłaty…” itd.
Jego odpowiednikiem jest krajowy art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i PUT (ten o możliwości bezkosztowego odstąpienia klienta od umowy, i o którym m. in. mowa w specustawie).
[PRZYKŁAD:] Jeżeli np. klient 2 marca 2020 r. chciał zrezygnować z imprezy turystycznej zaplanowanej np. na 11 marca 2020 r. i złożył w biurze podróży lub u agenta oświadczenie o odstąpieniu na podstawie art. 47 ust. 4 ustawy, to wg mechanizmu specustawy odstąpienie (przy spełnieniu wszystkich przesłanek z tego przepisu) ma nastąpić po 180 dniach.
[PYTANIE:] To jak uzasadnić to, że klient, który np. poprzez złożone 2 marca 2020 r. oświadczenie o odstąpieniu chce zrezygnować z imprezy turystycznej zaplanowanej np. na 11 marca 2020 – wg specustawy – ma NIE móc (de iure) rozwiązać umowy p r z e d rozpoczęciem imprezy turystycznej?
Stosownie do ww. mechanizmu specustawy, taka umowa miałaby być bowiem rozwiązana 180 dni po 2 marca, tj. także po 11 marca – czyli p o dacie rozpoczęcia imprezy turystycznej!
(3) W tym miejscu przypomnijmy jeszcze o art. 4 dyrektywy zakazującym stosowania przez kraje członkowskie przepisów odbiegających od tych ustanowionych w dyrektywie, prowadzących do zróżnicowanego poziomu ochrony podróżnych:

Specustawa dotycząca turystyki sprzeczna z dyrektywą 2015/2302
W obecnych okolicznościach n i e pozwala bowiem podróżnym odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej w każdym momencie p r z e d rozpoczęciem imprezy!
(1) Ten artykuł napisaliśmy dla Was 2 kwietnia 2020 roku.
(2) Czyli niecałe 2 tygodnie po tym, jak Komisja Europejska przypomniała m. in. Polsce, jak w czasach COVID-19 interpretować przepisy dyrektywy 2015/2302.
(3) Naszej oceny, co do poprawności implementacji przez Polskę dyrektywy 2015/2302 (przypomnijmy – maksymalnej harmonizacji) dokonaliśmy więc w 2 dni po wejściu w życie specustawy.
(4) I w dniu, w którym branża turystyczna ostrzegła, że wytrwa nie dłużej niż 2 miesiące. I już domaga się od rządu „Tarczy antykryzysowej 2.0”!
Dużo tych 2-jek, nieprawdaż?
(5) Stąd także, nasza ocena zgodności specustawy z dyrektywą n i e mogła być inna, jak tylko na 2!
Co z tą niezgodnością zrobić dalej?
O tym postaramy się napisać w kolejnych artykułach na naszym blogu.
Jeżeli jednak macie wątpliwości, co robić w konkretnej Waszej sprawie, możecie już skorzystać z naszych konsultacji.
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.