Zaznacz stronę

Czy wiecie, że kupując wycieczki LAST MINUTE macie TAKIE SAME prawa, jak Ci, którzy kupili je kilka miesięcy wcześniej?

Nawet jeśli o urlopie decydujecie w ostatnim możliwym momencie.

Nawet jeśli wycieczka była już mocno przeceniona i kupiliście ją bardzo okazyjnie.

Nawet, jeśli odkupiliście ją od kogoś, komu nagle zmieniły się urlopowe plany.

WCIĄŻ macie prawo do reklamowania tego, co było niezgodne z ofertą i za co (nawet po przecenie) zapłaciliście.

I WCIĄŻ macie prawo do dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia za swój zmarnowany urlop.

Wakacyjne Last Minute jak kij – ma dwa końce

Inna rzecz, że decydując się przecenioną wycieczkę, nie możecie zapomnieć o możliwych konsekwencjach takiego wyboru. Jakich? Finansowych rzecz jasna.

Bo „zarobieni” będziecie wtedy, kiedy zapłacicie za wycieczkę połowę ceny, ale biuro zapewni Wam 100 proc. tego, co w ofercie. Przelotu, hotelu, pakietu i innych atrakcji.

Brzmi wspaniale, zapowiada się świetnie, ale w praktyce jest to mało prawdopodobne.

Jeśli coś nie zagra (zamiast z samego rana dotrzecie na miejsce wieczorem, hotel będzie miał overbooking i umieszczą was w zastępczym, a na plaży zamiast miękkiego piaseczku będą kamienie), to rezydent na Wasze zgłoszenie prawdopodobnie odpowie „no, ale przecież zapłaciliście tylko połowę ceny…”

Czytaj też: Jak skutecznie zgłaszać problemy na wakacjach z biurem podróży?

Co więcej, po reklamacji takich nieudanych wakacji, wysokość ewentualnego odszkodowania od biura podróży też będzie odpowiednio NIŻSZA.

Dlaczego odpowiedzialność biura podróży może być niższa?

Ponieważ w swoich umowach (w tej pisanej małym drukiem części czyli w OWU) touroperatorzy umieszczają zazwyczaj informację o OGRANICZENIU swojej odpowiedzialności do 3-krotności zapłaconej kwoty.

Jeśli więc biuro zepsuje Wasze wakacje Last Minute to PUŁAP maksymalnego odszkodowania lub zadośćuczynienia za zmarnowany urlop może być dużo niższy niż w przypadku regularnej ceny.

To brać Last Minute czy nie brać – co robić?

My zawsze zalecamy – kupujcie „z zimną głową”… czytajcie dokumenty, wpisujcie w umowy wszystkie ważne dla siebie kwestie. Nie dajcie się zaskoczyć.

A jeżeli już coś w umowie z biurem podróży obudzi Wasze wątpliwości – skorzystajcie z naszych konsultacji.


Podobał Wam się ten artykuł? Więcej znajdziecie też na naszym Facebooku.