utworzone przez Bartosz Kempa | lis 22, 2018 | Biura podróży, Przegląd OWU
Czekałeś z zakupem wakacji na Black Friday? Reklamy i oferty biur podróży wyglądają naprawdę kusząco. My radzimy – łap okazje i chwytaj promocje, ale… zachowaj zimną krew i nie zapomnij o swoich prawach (i obowiązkach)…
Wakacje Black Friday – szansa na niższą cenę od biura podróży, ale…
Biura podróży szykują się na wakacje Black Friday i mocno obniżają ceny. To czas, w którym można znaleźć naprawdę atrakcyjne oferty i polecieć na urlop za niewielkie pieniądze. Ale poszukując najtańszych wakacji nie zapominajmy o innych możliwych konsekwencjach naszych wyborów. Bo chociaż zakup wakacji podczas Czarnego Piątku oznacza, że w przypadku, w którym biuro podróży nie wywiąże się z umowy mamy takie samo prawo do reklamowania usługi turystycznej i dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia za zmarnowany urlop, to jednak skutki nierozważnego skorzystania z tej oferty mogą być już dotkliwe. Ale po kolei.
Po pierwsze: jakość usługi turystycznej
Wakacje Black Friday mogą być bardzo udane. Ale tylko wtedy, gdy Ty otrzymasz np. 60 proc. rabatu, a biuro podróży wykona wszystkie usługi w standardzie 100 proc. regularnej ceny. Według nas jest to piękna, ale jednak mało prawdopodobna wizja. Bardziej realny scenariusz może wyglądać tak: zjawiasz się na miejscu i coś tam nie gra. Nie ten hotel, nie taki standard/ pokój/ widok, nie aż tak bogaty pakiet. Zgłaszasz rezydentowi słuszne pretensje, a ten rozkłada ręce i mówi „no, ale przecież zapłaciłeś tylko 40 proc. regularnej ceny, czego chcesz więcej?”
Po drugie: wysokość ewentualnego odszkodowania od biura podróży za zmarnowany urlop
Pamiętaj, że w razie reklamacji nieudanych wczasów niższa cena wycieczki oznacza obniżenie pułapu odpowiedzialności biura podróży. W swoich umowach (najczęściej w nienegocjowalnym OWU) touroperatorzy ograniczają bowiem swoją odpowiedzialność do trzykrotności zapłaconej kwoty. Mają do tego prawo, bo chroni ich ustawa o turystyce. Więc jeśli biuro podróży zepsuje Twoje wakacje Black Friday, to po złożeniu reklamacji ewentualne odszkodowanie lub zadośćuczynienie za zmarnowany urlop może być dużo niższe niż w przypadku regularnej ceny.
Wakacje Black Friday – ofertę biura podróży wybieraj z głową
Uważaj, co kupujesz zwłaszcza pod presją czasu. Poświęć go na uważne przeczytanie umowy. Uwierz, możesz zaoszczędzić dużo więcej czasu/ pieniędzy i nerwów, jeśli zrobisz to jeszcze przed zakupem wycieczki. Sprawdź koniecznie, jakie obowiązki nakłada na Ciebie umowa z biurem podróży. Oczywiście podstawa to ważne i aktualne dokumenty, niezbędne wizy, zalecane szczepienia itp. Nie zapomnij jednak o zapisach, które mówią np. o konieczności niezwłocznego zgłoszenia zastanych na miejscu niezgodności z umową. Nieznajomość prawa szkodzi. Nie daj się więc zaskoczyć tym, że biuro podróży powie Ci na koniec „ale przecież nikomu niczego nie zgłaszałeś… Inaczej na pewno byśmy natychmiast reagowali…”
A na koniec…
…pamiętaj, że podpisując umowę z agentem lub biurem podróży AUTOMATYCZNIE i CAŁKOWICIE akceptujesz Ogólne Warunki Uczestnictwa (OWU). Przeczytaj je bardzo uważnie i upewnij się, że są dla Ciebie do przyjęcia. Chcesz wiedzieć więcej o OWU? Śledź naszego bloga i czytaj nową serię „Zrozum swoją umowę. Odpocznij na urlopie.”
Masz pytania? Śmiało, czekamy.
Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów polub naszą stronę na Facebooku.
utworzone przez Bartosz Kempa | lis 16, 2018 | Biura podróży, Przegląd OWU
Domyślamy się, że nie macie wiele wolnego czasu. Praca, obowiązki, inne aktywności… Wszystko w pędzie, byleby do urlopu. Ale jak już go planujecie, to często także w pośpiechu. Ręka do góry, kto przed podpisaniem umowy z biurem podróży przeczytał ją w całości? A kto w całości zrozumiał? Jeżeli Ty – świetnie, prawdopodobnie możesz odpuścić sobie lekturę tego artykułu i zaoszczędzić kilkanaście minut. Bo widzimy, że sporej części z nas wciąż szkoda czasu na czytanie umowy, od której przecież zależy szansa na powodzenie naszych wakacji. Polak mądry przed szkodą? A czemu by nie spróbować? Dlatego ruszamy z nową serią poradnikową – „Zrozum swoją umowę. Odpocznij na urlopie.”
Na pierwszy ogień idzie OWU.
Co zawiera umowa z biurem podróży?
Jakiś czas temu zwrócił się do nas klient biura podróży z prośbą o pomoc w napisaniu reklamacji. Jasne, w końcu tym się zajmujemy. Poprosiliśmy o przesłanie umowy z biurem podróży i wszystkich dokumentów, jakie od nich dostał. I wysłał… Skan jednej (!) strony. Tyle zajmowała nie „umowa z biurem podróży” a jedynie jedna z jej części, czyli umowa-zgłoszenie. I był święcie przekonany, że to wszystko. No bo w końcu (tylko) na tym dokumencie składał swój podpis. A po naszej rozmowie długo jeszcze szukał w domu kopii swojego OWU, czyli Ogólnych Warunków Uczestnictwa. Tej większej i zdecydowanie ważniejszej dla turysty części umowy z biurem podróży.
OWU czyli Ogólne Warunki (Waszego) Urlopu
Takich przypadków jest całkiem sporo. I to nie dlatego, że turyści są jakoś specjalnie nieuważni czy niefrasobliwi przy podpisywaniu umowy z biurem podróży. Po prostu dokumenty są przygotowane w taki sposób, aby najbardziej obszerne zakresem i ciężarem „gatunkowym” OWU było najmniej „strawną” częścią umowy z biurem podróży. Mamy więc prostą i zazwyczaj krótką umowę – zgłoszenie. Mamy kolorowe katalogi i opisy oferty (tak, też stanowią część naszej umowy z biurem podróży). I w końcu pisane małym drukiem, nieczytelne i zlewające się w jedną plamę OWU. Którego treść jest dodatkowo nienegocjowalna. A zapoznanie się z całością kwitujemy zazwyczaj jednym podpisem!
I to jest największy problem, z jakim borykają się klienci biur podróży. I to zanim jeszcze spakują klapki i krem do opalania. Chcemy Wam pokazać, że po pierwsze podpisanie umowy z biurem podróży nie musi być skomplikowane. A po drugie, że jej treść może CHRONIĆ również Wasze potrzeby, interesy i Wasz komfort. A nie, jak dotąd, stanowić przykrywkę dla biura podróży „na wypadek wszystkiego.”
Prześwietlamy umowy z biurami podróży
Dlatego ruszamy z nową serią, w której przyjrzymy się poszczególnym OWU największych działających w Polsce touroperatorów. Będziemy je sprawdzać pod kątem użyteczności dla turystów, językowej przystępności i jasności poszczególnych zapisów. Wskażemy Wam najważniejsze punkty i ich możliwe konsekwencje, finansowe i terminowe. Zwrócimy Waszą uwagę na obowiązki, jakie niektórzy touroperatorzy nakładają na podróżnych jeszcze ZANIM dojdzie do podpisania umowy. Słowem – prześwietlimy dla Was najnudniejsze, ale i najważniejsze części umów z biurami podróży.
Czytaj też: OWU Coral Travel może popsuć Twój wzrok i nerwy…
OWU biura podróży Itaka to łamigłówka dla erudytów
TUI wykorzystuje Internet. Ale czy także klientów?
Dlaczego to zrobimy?
Bo zależy nam żebyście jeszcze bardziej świadomie wybierali te biura podróży, którym zdecydujecie się powierzyć swoje pieniądze i ten najcenniejszy dla siebie czas – urlopu i słodkiej beztroski. Pokażemy Wam takich organizatorów, którzy w swoich OWU zakładają partnerskie relacje i pewną równowagę sił. Na pewno jednak znajdziemy też takich, którzy ustawiają się w pozycji silniejszego – aż chciałoby się napisać – patrzącego na nas „przez nozdrza”, dla którego klient, jego satysfakcja i bezpieczeństwo są ostatnim punktem biznesowego bilansu. I przed nimi będziemy Was ostrzegać.
Jak to zrobimy?
Czytajcie naszego bloga i obserwujcie nas na Facebooku. I koniecznie zadawajcie swoje pytania! Rozprawimy się też z Waszymi OWU;)
A zatem, do dzieła!
Jeśli chcecie czytać więcej podobnych artykułów polubcie naszą stronę na Facebooku.